25 lipca, 2019

Zespół mięśnia gruszkowatego – niesforny brat rwy kulszowej?

Bóle w dolnej części pleców kojarzą nam się najczęściej z rwą kulszową. Co jednak, jeśli dotykają również bioder oraz pośladków i towarzyszy im drętwienie? Możliwe, że mamy do czynienia z zespołem mięśnia gruszkowatego.

Czym jest zespół mięśnia gruszkowatego?

Zespół mięśnia gruszkowatego jest powiązany z rwą kulszową i oba te stany dają wiele wspólnych objawów. Może, choć nie musi, być następstwem rwy kulszowej. Jednak wynika on z przykurczu mięśnia gruszkowatego, który znajduje się głęboko w pośladku, biegnąc od przyczepu kości krzyżowej, do wierzchołka krętarza większego kości udowej. Jeśli nasza budowa jest prawidłowa, bezpośrednio pod nim przechodzi nerw kulszowy, który może być przez ten mięsień uciskany. Ponieważ znajdują się obok siebie i mają podobne funkcje, ból nerwy kulszowego i mięśnia gruszkowatego bywają ze sobą mylone. Ten drugi ma bardzo istotną rolę w stabilizacji stawów i ruchu bioder, pośladków i nóg oraz równowadze. Wspiera staw biodrowy przy obracaniu i poruszaniu się, a także podnoszeniu.

Zespół mięśnia gruszkowatego traktowany jest najczęściej przeciwzapalnymi i przeciwskurczowymi lekami oraz fizjoterapią.

Skąd się bierze?

Jak czytamy na w magazynie Journal of the American Osteopathic Association, najważniejszą przyczyną zespołu mięśnia gruszkowatego jest zablokowanie przez niego nerwu kulszowego. Problem ten może rozwinąć się po jednej lub obu stronach ciała. U wielu starszych osób dochodzi do rozwoju nieprawidłowości wokół tego nerwu, co bywa spowodowane niewyleczonym, dawnym urazem.

Schorzenie to dzieli się na przypadki pierwotne i wtórne. Te pierwsze spowodowane są zmianami anatomicznymi, np. rozszczepieniem mięśnia, te drugie zaś np. urazami. Jak pokazują badania, znacznie częściej występuje typ wtórny dolegliwości – jest to nawet 75% przypadków. Często dochodzi do niego np. z powodu nadwyrężenia mięśni okolic bioder i pośladków, zarówno w czasie pracy, jak i treningu. Powodem są również urazy i kontuzje dolnych części ciała lub silny stan zapalny w organizmie, który osłabia mięśnie.

Uważa się, że do czynników ryzyka rozwoju zespołu mięśnia gruszkowatego należą:

  • wiek – występuje on najczęściej u osób pomiędzy 40. a 50. rokiem życia,
  • płeć – stan ten dotyka częściej kobiet, zdaniem naukowców wynika to z biomechaniki związanej z szerszymi biodrami u kobiet (wg niektórych raportów kobiety są narażone nawet 6 razy bardziej),
  • doznane urazy okolic bioder, pośladków bądź ud,
  • przebyta rwa kulszowa lub inne problemy z kręgosłupem,
  • dynamiczne wykonywanie powtarzalnych ruchów, przy użyciu dolnej części ciała (np. biegi długodystansowe, kucanie, nieprawidłowe chodzenie – bez przerw treningowych),
  • długotrwałe siedzenie,
  • dieta prozapalna, zwiększająca ryzyko zaburzenia gospodarki elektrolitowej i niedoborów substancji odżywczych,
  • nadwaga lub otyłość, a także niedowaga mogąca osłabiać mięśnie,
  • anatomiczne nieprawidłowości w mięśniu gruszkowatym.

Objawy

Ból jaki towarzyszy zespołowi mięśnia gruszkowatego może występować prawie codziennie i znacznie upośledzać codzienne funkcjonowanie. Czasami jest to dyskomfort sporadyczny, o stosunkowo łagodnym nasileniu. U niektórych objawy mogą się pogarszać, w miarę postępu stanu zapalnego. Jeśli powodem schorzenia są powtarzalne, obciążające ruchy, warto byłoby choć na jakiś czas zredukować ich wykonywanie.

Wśród najczęstszych symptomów znajdują się:

  • ból okolicy bioder i pośladków,
  • mrowienie lub drętwienie dolnej części ciała (w tym stóp),
  • rozdzierający ból dolnego odcinka kręgosłupa, biegnący wzdłuż nóg przez nerw kulszowy, utrudniający poruszanie się oraz odpoczynek,
  • ból towarzyszący dłuższemu staniu lub siedzeniu,
  • kłopoty z chodzeniem, podnoszeniem przedmiotów, pochylaniem się, ćwiczeniem oraz wchodzeniem po schodach,
  • sporadycznie bóle karku, głowy i pleców,
  • ból brzucha i kłopoty z załatwianiem się.

Zespół mięśnia gruszkowatego bywa bardzo często mylony z rwą kulszową, przepukliną i innymi problemami obszaru kręgosłupa. Diagnozowanie opiera się zwykle na wywiadzie oraz badaniu fizykalnym, w tym wywieranie nacisku na mięsień lub naciąganie go. Niestety nie istnieje badanie, które pozwalałoby na jednoznaczną diagnozę powstałego schorzenia. Ponieważ żadne badanie obrazujące (np. USG) nie pozwala na zobaczenie zmian, jedyną możliwością jest „opukanie” pacjenta i zebranie informacji dotyczących odczuwanych dolegliwości. Inną możliwością jest wykluczenie tych stanów, które widoczne są dzięki badaniom RM, np. ucisk nerwu kulszowego. Lekarze ustawiają często pacjentów w określonych pozycjach, by sprawdzić czy wywołają one bóle mięśnia gruszkowatego.

Jak sobie pomóc?

W jaki sposób złagodzić objawy zespołu mięśnia gruszkowatego? Należy pamiętać, że postępowanie zależne jest od przyczyny problemu. Często lekarze zalecają krótkoterminowe przyjmowanie zastrzyków sterydowych bądź przeciwbólowych, by zahamować kurcze mięśni i rozwój stanu zapalnego oraz bólu. Stosowane bywają również leki rozluźniające mięśnie i przeciwzapalne. Środki te są zwykle skuteczne jeśli chodzi o łagodzenie objawów, nie eliminują jednak prawdziwej przyczyny schorzenia.

Co może nam pomóc?

  • Fizjoterapia

Wielu ekspertów uważa, że fizjoterapia i osteopatia mogą pomóc pozbyć się prawdziwej przyczyny problemów z mięśniem gruszkowatym. Zwykle terapie te obejmują rozciąganie, mobilizowanie i wzmacnianie stawów biodrowych, za pomocą specjalnie opracowanych ćwiczeń uelastyczniających i rozluźniających, a także pracę na podwięziach, by pozbyć się ich „zbicia”. Aby zapobiec nawrotom choroby, ważne jest mobilizowanie stawu biodrowego, a także wzmocnienie mięśnia czworogłowego, dolnej części pleców i rdzenia.

  • Joga i rozciąganie

Niektóre typy jogi i konkretne pozycje pomagają wzmocnić rdzeń i plecy, biodra oraz pośladki. Działają również rozluźniająco na mięsień gruszkowaty. Jak wykazano, dla osób cierpiących na zespół mięśnia gruszkowatego, szczególnie korzystne jest wzmocnienie mięśni przywodziciela biodra.

Ćwiczenia które rozciągają i wydłużają nogi oraz kręgosłup, pomogą nam również skorygować postawę. Dzięki temu zmniejszy się sztywność i stan zapalny, a co za tym idzie ból wzdłuż nerwu kulszowego. Jak pokazują badania, joga to bezpieczny i skuteczny sposób na radzenie sobie z zespołem mięśnia gruszkowatego. Należy jednak pamiętać, że dobór ćwiczeń i sposób ich wykonywania powinien odbywać się pod okiem specjalistów. Choć możemy praktykować je samodzielnie w domu, konieczny jest profesjonalny instruktaż, z możliwością poprawienia sposobu w jaki układamy ciało – przynajmniej na początku.

Oto kilka ćwiczeń, które mogą okazać się pomocne:

  • leżenie na plecach i przenoszenie lewego kolana w kierunku prawego ramienia,
  • leżenie na plecach i przesuwanie pięty w kierunku prawego ramienia,
  • leżenie na plecach i przesuwanie prawego kolana w kierunku prawego ramienia.

W każdej pozycji należy pozostać 30-60 sekund. Rozpoczynamy od wykonania 5-10 powtórzeń każdego zestawu, 2-3 razy dziennie. Kiedy ból się zmniejszy, możemy zwiększyć obciążenie bioder. To może być dobry moment na wprowadzenie takich ćwiczeń jak mostowanie bioder i unoszenie zgiętej nogi leżąc na boku, a także ćwiczenia obciążające, jak mini przysiady, kroki odstawno-dostawne wykonywane na ugiętych nogach (monster walk), siadanie i wstawanie itd. Po kilku tygodniach bądź miesiącach, repertuar ćwiczeń może się poszerzyć o bardziej wymagające zestawy.

  • Odpoczynek

Zaniechanie wykonywania powtarzających się ruchów (lub ćwiczeń), które mogą być odpowiedzialne za rozwinięcie się zespołu mięśnia gruszkowatego, może pomóc w powrocie do zdrowia. Warto zmniejszać obciążające ruchy lub ćwiczenia, szczególnie te wywierających nacisk na biodra. Jakie będą to czynności? Długie siedzenie (za biurkiem, za kierownicą itd.), bieganie długodystansowe, pokonywanie wzgórz, kucanie, skracanie kręgosłupa przy przyciąganiu kolan do klatki piersiowej, wchodzenie po schodach czy takie aktywności jak np. gra w tenisa.

Większość planów terapii wymaga zwiększenia ruchu, by poprawić siłę oraz mobilność. Ponadto odpowiednio opracowane ćwiczenia mają za zadanie rozluźnić konkretne obszary, które toczy stan zapalny. W każdej sytuacji i w przypadku każdej aktywności która ma być częścią programu zdrowienia, należy zasięgnąć opinii specjalisty, by wykonywać wszystkie ruchy prawidłowo. Pozwoli to uniknąć obrażeń oraz zmaksymalizować korzyści płynące z aktywności.

Jeśli jesteśmy zmuszeni pracować przy biurku lub długo prowadzić samochód, starajmy się robić przerwy przynajmniej co godzinę, choćby na 5 minut (najlepiej jednak na 10-15 minut). Krótkie spacery czy rozciąganie powinny wspomóc regenerację mięśni.

  • Dieta przeciwzapalna

Takie czynniki jak: dojrzały wiek, nadwaga lub otyłość, długotrwałe siedzenie, palenie papierosów, wysoki poziom stresu psychicznego (powodujący napięcie mięśni) czy nieprawidłowa dieta, zwiększają ryzyko problemów z mięśniami i nerwami. Każdy z nich pogłębia również stan zapalny, utrudniając gojenie, zwiększając ból i obrzęk, a także zagrożenie komplikacjami.

Dlatego tak ważne jest by zadbać o odpowiednią dietę. Zredukujmy spożywanie: cukru, przetworzonego mięsa, pryskanych roślin, produktów z rafinowanych ziaren, alkoholu i gotowych przekąsek. Pamiętajmy o odpowiedniej podaży potasu i magnezu, co pomoże zmniejszyć skurcze i ból mięśni. Bardzo ważne są również zdrowe tłuszcze (np. awokado, oliwa z oliwek czy olej kokosowy) oraz chude, ekologiczne białko – jaja z wolnego wybiegu, ekologiczne mięso itd. Nie zapominajmy o produktach sfermentowanych, jak kombucha czy kefir, które pomogą nam zadbać o obecność probiotyków w jelitach. To jednak nie koniec. W walce z problemami mięśniowymi pomoże również kurkuma, kwasy tłuszczowe omega-3 czy koenzym Q10.

  • Skuteczne zarządzanie bólem

Niektóre badania wykazały, że stosowanie zimnych i ciepłych okładów może pomóc rozluźnić mięśnie i zahamować stan zapalny. Najlepiej stosować je przed sesją fizjoterapeutyczną lub rozciąganiem, co pomoże zmniejszyć dyskomfort. Unikajmy jednak ciepłych okładów natychmiast po doznaniu urazu, jeśli w jego wyniku ucierpiały mięśnie. Sięgajmy po nie dopiero po kilku dniach, przykładając je na 15-20 minut. Ich temperatura nie powinna być jednak zbyt wysoka. Dobrym pomysłem może okazać się również ciepła kąpiel z dodatkiem olejków eterycznych (np. z mięty pieprzowej, lawendy czy pomarańczy), które pomogą rozluźnić mięśnie i poprawić krążenie.

Dla zwolenników zimnych doznań przydatne będą lodowe okłady, stosowane co 2-3 godziny, na 10-15 minut. Czasami terapia taka wymaga wsparcia lekami przeciwbólowymi bez recepty, które powinny być jednak przyjmowane krótkotrwale.

Nie zapominajmy również o akupunkturze czy masażach, które również mogą pomóc zmniejszyć napięcie i ból. Obie metody powodują uwalnianie endorfin (hormonów szczęścia), które mają działanie przeciwbólowe, masaż dodatkowo eliminuje zrosty tkanek. Więcej na temat masaży pisaliśmy m.in.: tutaj, tutaj i tutaj.

Źródła:

https://draxe.com/health/back-and-neck-pain/piriformis-syndrome/

https://www.rehab.pl/choroby-i-objawy/miesien-gruszkowaty/

Opracowała Ewa Wysocka

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do newslettera

Wyślij komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.