Izolacja może powodować wyczerpanie
  • Opublikowano:

    4 maja 2020

  • Komentarze:

    2

Nasza codzienność wygląda obecnie inaczej. Choć niektóre restrykcje powoli łagodnieją, musimy nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości, która może dotyczyć nas nawet przez najbliższych kilkanaście miesięcy.

Z koniecznej izolacji społecznej, wynika wiele konsekwencji – emocjonalnych, psychologicznych czy ekonomicznych.

Wiele osób odczuwa ogromne zmęczenie, które związane jest z izolacją. Niektórzy eksperci zwracają uwagę na to, by przyglądnąć się uważnie temu stanowi, jeśli staje się odczuciem przewlekłym.

Jak powiedziała dr Mary Fristad, psycholog z Ohio State University Wexner Medical Center:

Wiele osób raportuje, że pod koniec dnia czuje ogromne zmęczenie. Ma to oczywiście wiele powodów, ale jednym z nich jest doświadczanie obecnie wielu zmian i doświadczanie niepewności na wielu frontach.

Wiele osób czuje ogromny niepokój, szczególnie jeśli – co dotyczy obecnie dużej grupy – borykają się z trudnościami finansowymi. Pojawiły się również nowe obowiązki, związane z codziennością. Pracujący z domu rodzice, muszą sprostać również zdalnej edukacji swoich dzieci. To wszystko tworzy niezwykle wyczerpujący harmonogram.

Specjaliści zwracają uwagę na to, że każdy z nas na obecną sytuację reaguje nieco inaczej.

Choć sytuacje są podobne, to jak reagujemy, zależy od naszych indywidualnych doświadczeń. Niektórzy cierpią z powodu zmęczenia oczu, które powodowane jest długotrwałym siedzeniem przy komputerze. Inni, choć nie byli wcześniej bardzo towarzyscy, odczuwają brak możliwości fizycznego przebywania z rodziną, przyjaciółmi i bliskimi. Niektórzy doświadczają z tego powodu rozdarcia, ponieważ brakuje im fizycznej bliskości. – powiedziała Melissa Wesner, założycielka LifeSpring Counselling Services.

Nowojorska psycholog, dr Jessy Warner-Cohen, przypomina o prawie  Yerkesa-Dodsona, zgodnie z którym efektywne działanie, wymaga odpowiedniego poziomu pobudzenia. Zbyt niska lub zbyt wysoka stymulacja, może powodować obniżenie motywacji i zaburzenia koncentracji.

Z powodu panującej epidemii, osiągnięcie optymalnego poziomu stymulacji, jest obecnie dla wielu osób bardzo trudne.      

To czego obecnie doświadczamy, to z jednej strony nadmierna stymulacja wynikająca z ciągłego napływu informacji, a z drugiej zmęczenie związane z brakiem stymulacji. Odczuwamy wyczerpanie związane z niepewnością odnośnie tego, co będzie, a z drugiej z powodu braku zmian w otoczeniu. Jesteśmy więc w stanie zbyt dużej i niedostatecznej stymulacji, co wpływa negatywnie na nasz nastrój.

Co dalej?

Nasza codzienność i otaczający nas świat, stały się inne. Zmienić powinny się więc nasze rutyny, nawyki, codzienne protokoły. Pamiętajmy przy tym, o trzech bardzo ważnych aspektach.

  • Sen

Sen wzmacnia nasz układ odpornościowy, a to bardzo ważne – szczególnie, gdy staramy się uniknąć zakażenia. Badania pokazują, że brak odpowiedniej ilości snu, o dobrej jakości, osłabia naszą odporność. Zwiększa to również stan zapalny, wpływając negatywnie na samopoczucie i zwiększający ryzyko pojawienia się gorączki.

Okazuje się, że u osób które śpią mniej niż 7 godzin na dobę, ryzyko przeziębienia jest 3-krotnie wyższe, niż u tych przesypiających 8 godzin lub więcej.

Obecnie, być może bardziej niż uprzednio, na drodze do snu dobrej jakości stoi stres. Jednak sen, jest nam niezbędny również do tego, by skuteczniej walczyć z niepokojem i lękiem. Zapewne większość z nas doświadczyła sytuacji, w której brak snu powodował mniejszą stabilność emocjonalną, zwiększone uczucie złości, smutku, niepokoju i negatywizmu.

Wynika to z faktu, że deficyt snu wpływa na sposób, w jaki różne części naszego ciała komunikują się ze sobą. Kiedy jesteśmy wyspani, odbywa się to sprawniej. Autorzy jednego z artykułów na ten temat, przytoczyli trafny i dobrze obrazujący to zjawisko przykład.

Wyobraźmy sobie, że w czasie pracy przy komputerze, kątem oka dostrzegamy na parapecie coś czarnego i poruszającego się. Wzdrygujemy się z obrzydzeniem na samą myśl, że może być to jakiś nieprzyjemny dla oka robak. Jednak po spojrzeniu w jego stronę okazuje się, że jest to jedynie kawałek czarnej nitki, który poruszył się na skutek przeciągu. Ta część mózgu, która zajmuje się oceną sytuacji uspokaja nas, a obrzydzenie ustępuje.

Jeśli jednak jesteśmy niewyspani, obrzydzenie może być znacznie bardziej intensywne, a sygnał o wycofaniu go słabszy i wolniejszy.

Kiedy dochodzi do reakcji stresowej, świadoma ocena pozwala na podjęcie odpowiedniego działania. Brak snu osłabia komunikację pomiędzy ośrodkami mózgu odpowiadającymi za emocje, osłabiając zdolność do łagodzeniu stresu. Częściej będziemy więc widzieć robaki. Nawet jeśli ich tam nie ma.

Poza tym, jak pokazują badania, deficyt snu wpływa na większą skłonność do ryzykownych zachowań. Jesteśmy bowiem pod wpływem nie tylko tych negatywnych, ale też pozytywnych emocji – choćby poczucia nagrody. Podejmujemy więc działania, które mają przynieść nam natychmiastowe poczucie satysfakcji. W obecnej sytuacji, może to na przykład sprawić, że zignorujemy zalecenia dotyczące dystansu i zdecydujemy się wyprawić imprezę lub grilla, w towarzystwie wielu osób.

  • Ruch

Nie zapominajmy o aktywności fizycznej. Kiedy siłownie, kluby sportowe i sale gimnastyczne pozostają zamknięte, a większość czasu spędzamy w domu, łatwo jest wypaść z formy. Siedzący tryb życia, ma też negatywny wpływ na sen.

Warto więc wypracować nową rutynę, w której znajdzie się miejsce na ruch. Korzystajmy z zajęć dostępnych online, spacerujmy, wsiadajmy na rower, biegajmy.

  • Czas dla siebie i innych

Niektórzy z nas mogą nie odnotowywać znaczącej różnicy, pomiędzy obecnym i czasem sprzed epidemii. Pamiętajmy jednak o tych, którzy mogą radzić sobie gorzej. Nie narażając na ryzyko innych, korzystajmy z dostępnych środków, by pozostać w kontakcie.

Nie każdy nasz kontakt musi dotyczyć trudności obecnej sytuacji. Rozmawiajmy o przyjemnych sprawach, o planach i marzeniach, o nowoodkrytych przepisach kulinarnych czy ulubionym serialu. Nie bójmy się jednak ważnych, choć trudnych tematów. Rozmawiajmy ze sobą i nie odkładajmy życia na potem. Postarajmy się po prostu rozsądnie dostosować, do tej tymczasowej sytuacji.

Eksperci zwracają uwagę również na to, jak ważne jest znalezienie czasu tylko dla siebie. Zmiana organizacji życia sprawiła, że niektórzy z nas spędzają wspólnie z rodziną niemal całą dobę.  Choć potrzeba ta jest różna u różnych osób, każdemu z nas przyda się nieco czasu do tego, by ochłonąć i posłuchać własnych myśli.  

Źródła:

https://www.healthline.com/health-news/quarantine-fatigue-is-real-heres-how-to-cope

https://www.psychologytoday.com/us/blog/yes-is-normal/202005/sleep-in-the-time-plague

Opracowała Ewa Wysocka

2 komentarze
Agata

2020-05-18 08:10:03 Odpowiedz

Wszystko co nie zaspakaja naszych potrzeb sprzyja wyczerpaniu…Czym więcej potrzeb tym większe wyczerpanie, czym mniej tym mniejsze wyczerpanie…Dlatego życie według określonych celów pozbawione pracy nad umysłem może sprowadzić na manowce, miernotę i stanu głębokiego niezadowoleni, i depresji…Bo czym są cele bez realizacji? Tylko przyczyną głębokiego stresu i niezadowolenia.

Agata

2020-05-18 08:12:31 Odpowiedz

Reasumując, to nie izolacja może powodować wyczerpanie, a tylko nieodpowiedni stan umysłu.

Napisz komentarz