Dlaczego warto wybierać się na wędrówki?
  • Opublikowano:

    13 lipca 2020

  • Komentarze:

    0

Spacery to jedna z najlepszych form aktywności. Koją umysł, dotleniają ciało i są dostępne niemal dla każdego.

Krok dalej

Jak wykazują badania, jeszcze więcej korzyści dla zdrowia, przynoszą piesze wędrówki. Łączą w sobie aktywność fizyczną, bliskość z naturą i możliwość wyciszenia.

Co daje nam więc turystyka chodzona?

  • Wyciszenie i radość

Piesze wędrówki, mogą być świetną metodą na rozładowanie napięcia i poradzenie sobie ze stresem.

Jak wykazują badania, spacerowanie wśród zieleni – w porównaniu do spacerów po mieście – pomaga zniwelować zmęczenie psychiczne, które może wynikać ze zbyt dużej ilości bodźców. Przebywanie na łonie natury ma działanie uspokajające. Wyniki wielu badań ujawniają, że osoby które spędzają czas na spacerowaniu i wędrówkach, są mniej niespokojni i mniej „się zamartwiają”.

Badacze odkryli również, że przebywanie na łonie natury może wywoływać w nas odczucie podziwu i zdumienia, czyli stanu w którym czujemy się malutcy, wobec czegoś potężnego – na przykład natury. Okazuje się, że ma to ogromną moc. Polepszeniu ulega nie tylko nasz nastrój, ale stajemy się też bardziej hojni.

  • Kreatywność

Jedno z badań wykazało, że po spędzeniu 3 dni na wędrówkach z dala od miasta, u młodych dorosłych uczestników poprawiło się kreatywne myślenie oraz rozwiązywanie problemów. Taką korelację potwierdziło też inne badanie, choć nie skupiało się ono konkretnie na wędrówkach, a na kontakcie z naturą.

Niektórzy eksperci uważają, że wynika to ze sposobu, w jaki naturalne otoczenie wpływa na naszą uwagę, pozwalając umysłowi „dryfować” i pracować w inni nieco sposób. Na kreatywność wpływać może też różnorodność i nieprzewidywalność otaczającej nas natury oraz jej obrazów.

  • Wyostrzenie umysłu

Badania wykazują, że piesze wędrówki pomagają utrzymać mózg w świetnej formie. Spacerowanie po nieznanych szlakach sprawia, że napotykamy nieprzewidziane okoliczności – od niewielkich przeszkód, przez konieczność zmiany szlaku, aż do napotkania dzikich zwierząt. To wszystko wymaga od nas adaptowania się do nowej sytuacji, nawet w niewielkim stopniu. A takie działanie jest z kolei dobre dla mózgu.

Jak czytamy w Successful Aging autorstwa neurobiologa Daniela Levitina, wędrówki wpływają dobrze na te części mózgu, które związane są z pamięcią (np. hipokamp).

  • Zacieśnienie więzi

Jak wykazało jedno z badań, matki i córki które spędziły 20 minut na spacerze wśród natury (w odróżnieniu od chodzenia na centrach handlowych), wykazywały się lepszą uwagą podczas zadań poznawczych oraz lepszą interakcją (według niezależnych oceniających).

Co najważniejsze, uczestniczki doświadczały znacznie więcej pozytywnych, niż negatywnych, emocji.

Inne badania sugerują, że sąsiedztwo drzew czyni nas bardziej hojnymi, pomocnymi i empatycznymi.

Na jakość związków z pewnością wpływają też samotne wędrówki. Pomagają obniżyć stres, zregenerować się, wyciszyć i nabrać perspektywy. To czasami wszytko, czego nam trzeba.

  • Połączenie z naturą

Dzięki pieszym wycieczkom uczymy się natury – kształtów, kolorów, zwyczajów zwierząt i miejsc występowania roślin. Im większą więź z naturą czujemy, tym bardziej o nią dbamy, przysługując się tym samym planecie. Poza tym, im częściej wybieramy spacer, tym rzadziej samochód, szczególnie w przypadku niewielkich odległości.

A zatem w drogę!

Źródło:

https://greatergood.berkeley.edu/article/item/five_ways_hiking_is_good_for_you

Brak komentarzy
Napisz komentarz