19 lipca, 2017

Co naukowcy mają do powiedzenia w sprawie przestrzeni osobistej?

Odczuwanie naszej przestrzeni osobistej pozwala nam ocenić, dokąd mamy wyciągnąć ręce, kiedy chcemy po coś sięgnąć. Każe nam zrobić unik, kiedy coś leci w naszym kierunku. Sprawia, że jesteśmy świadomi świata wokół nas. A teraz – po raz pierwszy – naukowcy znaleźli sposób na to, by pomóc nam ją poczuć.

Badacze z Karolinska Institute w Sztokholmie ulepszyli nieco znany eksperyment, zwany „iluzją gumowej ręki”. W wersji pierwotnej, uczestnikom pokazywana jest sztuczna, gumowa dłoń, podczas gdy ich własna ukryta jest za panelem. Po kilku minutach gładzenia prawdziwej i sztucznej ręki – w tym samym czasie – mózg zaczyna uważać, że sztuczna ręka jest w rzeczywistości prawdziwa.

W nowym badaniu, obejmującym 101 dorosłych osób, naukowcy powtórzyli test ale zastosowali pociągnięcia pędzlem w powietrzu, nad sztuczną dłonią. Podobnie jak w klasycznej wersji eksperymentu, uczestnicy zaczęli odczuwać, jakby sztuczna ręka była ich własną. Jednak w tej wersji, zaczęli również wyczuwać coś, co określali „polem siłowym” pomiędzy pędzlem, a gumową dłonią.

Możemy odbierać to dziwaczne odczucie, że rzeczywiście coś wisi w powietrzu pomiędzy pędzlem, a gumową dłonią – powiedział New Scientist Arvid Guterstam, z Karolinska Institute, współautor badania.

Zgodnie z wynikami badania, uczucie to wypełnia ok. 40 cm przestrzeni nad dłonią, co według naukowców wskazuje na zakres naszej „przestrzeni osobistej”.

Dowody tego fenomenu pojawiły się po raz pierwszy pod koniec lat 90., w badaniach na zwierzętach. Michael Graziano, z Princeton University zarejestrował aktywność elektryczną neuronów, w płacie ciemieniowym i czołowym mózgu małp. Odkryto, że niektóre neurony reagują nie tylko wtedy gdy dotykany był przedmiot, ale również podczas samego zbliżania się do niego.

Graziano kontynuował swoje eksperymenty przez niemal dekadę, odkrywając, że elektryczne stymulowanie niektórych neuronów może wywoływać skoordynowane zachowanie, które mogłoby przypominać unik lub blokowanie.

Wyjaśnił, że podstawową funkcją przestrzeni osobistej jest obrona, pozwalająca na szybkie wykrycie niebezpieczeństwa znajdującego się w pobliżu. Pomaga nam również poruszać się w zatłoczonym centrum handlowym lub znaleźć miejsce w pociągu pełnym ludzi. Jak powiedział Graziano w Huffington Post USA:

Teraz rozumiemy, że te neurony przestrzeni osobistej są ważne w monitorowaniu marginesu bezpieczeństwa wokół nas.

Przestrzeń wokół naszego ciała, działa jak uformowana na nasz kształt galaretka. To cienka warstwa, która dopasowuje się do nas i porusza razem z nami.

Eksperyment ten nigdy nie został powtórzony na ludziach. Jednak neurologowie uważają, że istnieją dowody wskazujące na to, jakoby niektóre części mózgu „zajmowały się” naszą przestrzenią osobistą. Osoby po udarze mózgu w jego prawym płacie ciemieniowym, nie odbierają bodźców stymulujących ich przestrzeń po lewej stronie ciała.

Ludzie ci nie mają problemów z przetwarzaniem tego, co dociera do nich z dystansu, jednak tracą poczucie przestrzeni osobistej – mówi Graziano.

Sugeruje również, że dynamiczne pole siłowe może zostać rozszerzone na inne obiekty, np. rowery, samochody czy odzież.

Źródło:

http://www.huffingtonpost.co.uk/entry/scientists-discover-we-have-a-force-field-around-our-bodies-and-you-can-feel-it_uk_577a49aee4b0f7b557958f6a

Opracowała Ewa Wysocka

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do Programu Długowieczności Doktora Pokrywki

Wyślij komentarz