Zdrowe, pyszne i zaskakujące wcielenie kalafiora – kiszone.
  • Opublikowano:

    25 maja 2017

  • Komentarze:

    0

Kalafior to doskonale znana nam wszystkim roślina z rodziny kapustowatych. Spożywana już od czasów starożytnej Grecji, ma nie tylko ciekawy smak, ale i szereg wyjątkowych właściwości. Nie każdy z nas jednak wie, kalafior jest warzywem które można kisić. A proces ten wzbogaca zarówno walory smakowe, jak i te prozdrowotne.

Pyszne różyczki

Kalafior można jadać w wersji na surowo, gotowany i kiszony. To skarbnica cennych witamin i minerałów. Wśród jego chrupiących różyczek, znajdziemy m.in.:

  • witaminę C (46,4 mg w 100g!),
  • tiaminę,
  • ryboflawinę,
  • niacynę,
  • witaminę B6,
  • kwas foliowy,
  • witaminy A, E i K,
  • wapń,
  • żelazo,
  • magnez,
  • fosfor,
  • potas (303 mg w 100g!),
  • sód
  • cynk.

Uwagę zwraca wysoka zawartość witaminy C i potasu, ale 100g kalafiora to też spora dawka witaminy K czy folianów – oraz błonnika (2,5g/100g). Z pewnością ważną informacją jest też ta, że jest to warzywo o niskiej ilości węglowodanów, w stosunku do procentowo wysokiej zawartości białka.

Na zdrowie!

Kalafior jest też źródłem sulforafanu. To bardzo cenny związek chemiczny, który wspomaga usuwanie z ciała toksyn i substancji kancerogennych. Badania w tym kierunku wykazały, że skutecznie wspiera leczenie nowotworów pęcherza moczowego, żołądka oraz raka prostaty. Ponadto sulforafan zwalcza Helicobacter pylori – bakterię przyczyniającą się do powstawania wrzodów żołądka i jelit.

Kiszona żywność zaś, dostarcza naszemu organizmowi naturalnych probiotyków. Opiera się na procesie fermentacji mlekowej, prowadzonym przez bakterie mlekowe. Cukry proste zostają rozłożone do kwasu mlekowego, dzięki czemu do życia powoływane są bakterie kwasu mlekowego, o znanych właściwościach prozdrowotnych. To one właśnie pełnia funkcję probiotyków. Kiszone produkty wpływają m.in. na:

  • regulację flory bakteryjnej jelit,
  • wspomaganie trawienia i regulację przemiany materii,
  • optymalne syntetyzowanie witaminy K i witamin z grupy B.

To chyba wystarczające powody, by na stałe wprowadzić kiszone produkty do naszej diety?

Kalafior kiszony raz poproszę!

Kiszenie kalafiora jest o wiele mniej skomplikowane, niż kapusty czy ogórków. Całe przedsięwzięcie zajmuje ok. 4 dni. Im dłuższy jest proces kiszenia, tym lepszy w smaku będzie kalafior.

Potrzeby będzie nam oczywiście kalafior, poza tym woda, sól, czosnek. Nie zapominajmy o aromatycznych przyprawach: koprze, chilli, korzeniu chrzanu. W kwestii dodatków mamy szerokie pole do popisu, świetnie sprawdzą się: marchew, papryka czy rzodkiewka. Nie mniej istotnym elementem są tez odpowiednie słoiki.

Do 2l słoika wkładamy połamany na kawałki kalafior, wsypujemy ok. 3 łyżeczek soli i wrzucamy dodatki, wedle naszego uznania. Warzywa dociskamy ciasno i zalewamy przegotowaną wodą z dodatkiem soli.

Uwaga! Zapach jaki w nas uderzy po otwarciu słoika, ma wąskie grono odbiorców.

Źródło:

http://potreningu.pl/articles/5246/kiszony-kalafior—warzywo-jakiego-nie-znacie

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz