Toksyczne BPA – co naprawdę robi z naszym ciałem?
  • Opublikowano:

    5 grudnia 2018

  • Komentarze:

    0

BPA (czyli bisfenol A) to syntetyczny związek na bazie węgla. W dzisiejszym świecie jest wszechobecny – znajduje się w plastikowych butelkach, pojemnikach do przechowywania żywności, paragonach i puszkach. Choć jego toksyczne działanie jest dobrze udokumentowane, BPA jest niemożliwy do uniknięcia. To naprawdę poważna sprawa, bo wiemy dziś, że powoduje on poważne uszkodzenia w całym ciele. Szkody mogą dotyczyć kilku pokoleń do przodu, wpływając na dzieci (i ich dzieci) osoby narażonej na skutki uboczne BPA.

W lipcu 2018 roku, w ramach pierwszego badania tego rodzaju, naukowcy zidentyfikowali BPA jako czynnik ryzyka kolejnego schorzenia – nieswoistego zapalenia jelit.

Jak to się zaczęło?

Przetworzona żywność opakowana jest w ogromne ilości bisfenolu-A. Uważa się, że dieta jest główną drogą podaży tego związku i najbardziej narażającą formą na kontakt z nim.

BPA został wynaleziony w 1891 roku. W latach 30. XX wieku pojawiły się już pierwsze dowody na jego toksyczność. Pomimo tego, po II wojnie światowej przemysł chemiczny rozkwitł, a producenci zaczęli tworzyć twarde poliwęglanowe tworzywa sztuczne. Mniej więcej w tym samym czasie zaczął pojawiać się w składzie metalowych puszek na żywność.

Przez kolejne dekady przeprowadzono wiele badań nad BPA, poświęcono mu wiele paneli dyskusyjnych, omawiających również powstałe wokół niego konflikty interesów. W 2007 roku pierwsze duże badania wykazało, że spożywanie żywność w puszkach powoduje powszechne skażenie BPA. Według Environmental Working Group, najwyższe stężenia znaleziono w puszkowanych zupach, makaronach i mieszankach dla niemowląt. Pomimo wszystkich opisanych toksycznych skutków, bisfenol-A wciąż znajduje się w dziesiątkach tysięcy produktów.

Wszędzie… czyli gdzie?

BPA to nie tylko plastikowe butelki i puszki. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele produktów go zawiera.

Będą to między innymi:

  • płyty CD i DVD,
  • elektronika,
  • kompozyty i uszczelniacze dentystyczne,
  • urządzenia medyczne,
  • naczynia i sztućce plastikowe,
  • rury z PCV,
  • zabawki,
  • niektóre butelki dla niemowląt.

Znajduje się również w paragonach i opakowaniach na żywność (!).

To bardzo niedobra wiadomość. Niektóre badania wykazują, że BPA może spowodować uszkodzenie mózgu, mieć szkodliwy wpływ na zachowanie oraz gruczoły prostaty w rozwoju płodów, a następnie niemowląt i dzieci.

Toksyczne działanie bisfenolu-A

Jednym z najbardziej niepokojących jest fakt, że BPA poważnie uszkadza płodność. W jednym z najnowszych i najbardziej solidnych badań, naukowcy z University of Buea w Kamerunie postanowili sprawdzić, co mówią najnowsze badania na temat korelacji między BPA, a niepłodnością.

Odkryli oni, że:

  • Właściwie niemożliwym jest uniknięcie kontaktu z BPA. Poza tym, że znajduje się w większości pakowanych artykułów spożywczych, jest składnikiem skażenia środowiska.
  • BPA wpływa na równowagę hormonalną i powoduje zaburzenia płodności u mężczyzn.
  • Największe zagrożenie BPA stanowi dla płodów, w krytycznym etapie rozwoju zarodkowego.
  • Stwierdzono, że BPA odpowiedzialne jest za kilka defektów w zarodku, m.in.: feminizacja płodów męskich, atrofia jąder i najądrzy, powiększony gruczoł krokowy, skrócenie odległości anogenitalnego, przerwanie bariery krew-jądra oraz zmiana parametrów dojrzałego nasienia (np. gęstość, liczba czy ruchliwość plemników).
  • BPA wpływa na oś podwzgórze-przysadka-mózg, zmieniając gospodarkę hormonalną u dorosłych, co związane jest z dysfunkcją plemników.
  • BPA indukuje stres oksydacyjny w jądrze i najądrzu, co sugeruje, że stosowanie przeciwutleniaczy może pomóc w zredukowaniu niektórych efektów ubocznych bisfenolu-A.
  • BPA zapobiega również prawidłowemu rozwojowi zarodków tarczycy.
  • Mężczyźni którzy poddani są ekspozycji na BPA zawodowo, mieli wysoki poziom tego związku chemicznego w krwi i/lub moczu, a także nieprawidłowe parametry nasienia.
  • Mężczyźni ci raportowali również zmniejszone libido oraz problemy z wytryskiem.
  • Przeprowadzone w 2013 roku przez Jilin Medical College w Chinach wykazało, że  długotrwała ekspozycja ssaków płci żeńskiej na BPA może skutkować zaburzeniami endokrynologicznymi, a następnie zmian morfologicznych i czynnościowych w jajnikach, pochwie i jajowodach, co zostało połączone z problemami reprodukcyjnymi. Te skutki uboczne obserwuje się u zarówno u kobiet które zachodzą w ciąże naturalnie, jak i metodą in vitro.
  • W innym badaniu przeprowadzonym na University of California w San Francisco odkryto, że ekspozycja na BPA zakłócała rozwój oocytu (komórki dającej początek komórce jajowej). Stan oocytów był gorszy podczas procedury in vitro i mógł uniemożliwić prawidłowe wszczepienie i poczęcie.
  • W 2008 roku, w ramach amerykańskiego National Toxicology Program przyznano, że istnieją poważne obawy dotyczące obecnego poziomu ekspozycji populacji na BPA. Głównie dotyczyły one wpływu na gruczoł krokowy u płodów, niemowląt i dzieci, wpływu na mózg i zachowanie. Odnosi się to do dawek, na jakie większość z nas narażona jest każdego dnia.

Niestety to nie wszystkie, niezwykle niebezpieczne efekty uboczne ekspozycji na BPA. Ostatnie badania powiązały go również m.in. z otyłością i cukrzycą.

Jakie jeszcze toksyczne efekty daje BPA?

  • Wyzwala IBS

We wspomnianych wcześniej badaniach z 2018 roku badacze odkryli, że myszy przyjmujące BPA na poziomach powszechnie występujących w zachodniej (przede wszystkim jednak amerykańskiej) diecie, wykazywały objawy zapalnych kłopotów z jelitami, powszechnych przy wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego czy chorobie Leśniowskiego-Crohna.

To pierwsze badanie ukazujące, że BPA może negatywnie wpływać na metabolizm aminokwasów jelitowych w sposób,który był związany z chorobą jelita drażliwego– powiedziała Jennifer DeLuca, autorka badania.

  • Powoduje niedobór witaminy D

Deficyt poziomu witaminy D wiązany jest z różnymi problemami zdrowotnymi, m.in.:przyrostem masy ciała, nowotworem, bezsennością, zapaleniem stawów, chorobami serca, stwardnieniem rozsianym i innymi.

W przełomowym badaniu z września 2016 roku stwierdzono, że ekspozycja na BPA może zmniejszać poziom witaminy D we krwi. Podobnie działają ftalany, wpływające destruktywnie na hormony i stosowane m.in. w winylu i wielu syntetycznych substancjach zapachowych, które również wydają się obniżać poziom witaminy D.

Badanie opublikowane na łamach Endocrine Society’s Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism wykazało, że osoby narażone na kontakt z większą ilością ftalanów, częściej wykazywały niski poziom witaminy D we krwi, niż uczestnicy których ekspozycja była mniejsza.Występowała również zależność pomiędzy ekspozycją na wyższy poziom BPA i zmniejszeniem poziomu witaminy D u kobiet. Związek ten nie był istotny statystycznie, jeśli chodzi o mężczyzn.

Naukowcy twierdzą, że substancje które zaburzają działanie hormonów, mogą również zakłócać funkcję aktywnej postaci witaminy D w organizmie. Podobna ingerencja ma miejsce w przypadku funkcji rozrodczej i tarczycowej.

  • Wzmaga otyłość

Naukowcy z Kaiser Foundation Research Institute w 2013 roku poddali ocenie próbki moczu 1326 szanghajskich dzieci w wieku szkolnym, na obecność i stężenie BPA. Odkryli związek pomiędzy poziomem BPA a otyłością – dziewczęta u których poziom BPA w moczu był wyższy, były dwukrotnie bardziej narażone na otyłość, niż pozostałe.

  • Zaburza rytm serca

W 2011 roku naukowcy opublikowali badanie, które ujawniło więcej szczegółów na temat długotrwałego związku BPA, z chorobami serca. Artykuł autorstwa PLOS One wykazał, że BPA faktycznie zmieniło naturalny rytm serca u kobiet. Doprowadziło to do arytmii, która w niektórych przypadkach może spowodować nagłą śmierć kardiologiczną.

  • Wyzwala stan przedcukrzycowy

W artykule opublikowanym w Acta Diabetologica podkreślono, że wyższe poziomy BPA w moczu związane są ze stanem przedcukrzycowym, niezależnie od tradycyjnych czynników ryzyka dla cukrzycy.

Wyraźnie wykazano, że niezależnie od diety i fizycznej kondycji, BPA wpływa na metabolizm glukozy poprzez: insulinooporność, dysfunkcję komórek β trzustki, adipogenezę, stany zapalne i stres oksydacyjny.

  • Uszkadza zęby

Jak wykazano, nawet niewielkie dawki BPA mogą wywołać nieoczekiwane uszkodzenia. We francuskim badaniu z 2013 roku zaobserwowano, że dzienna ekspozycja na bisfenol-A uszkadza szkliwo nazębne. Pomimo tego, że było to badanie na szczurach, jego wyniki sugerują że zmiany nazębne z jakimi dentyści spotykają się u 18% dzieci (kruche szkliwo, białe ślady na zębach), mogą być wywołane wczesnym kontaktem z BPA.

Jak uniknąć toksycznych konsekwencji BPA?

W życiu codziennym zdecydowanie lepiej jest wybierać szkło i stal nierdzewną. Materiały te są bezpieczne, naturalne i powszechnie dostępne.

W czerwcu 2016 roku, amerykańska EWG użyła danych firmowych, by stworzyć bazę danych zawierających 16 000 artykułów spożywczych i napojów, które mogą być pakowane z użyciem materiałów zawierających BPA.

Jak już wspominaliśmy, nie są to tylko butelki i puszki. Bisfenol-A znajduje się również w:

  • pokrywkach szklanych słoików z marynatami, sosami, galaretkami, przyprawami czy żywnością dla dzieci,
  • pojemnikach z bitą śmietaną w sprayu,
  • butelkach i puszkach z olejem spożywczym,
  • aluminiowych puszkach na napoje,
  • metalowych puszkach z kawą,
  • kegach piwnych.

Czy wolne od BPA oznacza bezpieczne?

Nie tylko BPA, a każdy plastik ingeruje w naszą gospodarkę hormonalną. Jak donoszą naukowcy z teksańskiego uniwersytetu, nawet tzw. BIO-plastikowe butelki zrobione są ze skrobi kukurydzianej, która również uwalnia substancje wpływające m.in. na mózg dzieci. Obecnie stosuje się również zamiennik BPA (polimer Tritan), mający w swoim składzie  fosforan trifenylu,który wykazuje jeszcze gorszy wpływ na gospodarkę hormonalną niż BPA. Ostatnie doniesienia mówią, że 90% dorosłych i dzieci w Europie, ma tę substancję w swoim organizmie. Producenci bardzo często zamieniają BPA na BPS, który – jak wykazują nowe badania – nie jest wcale bezpieczniejszą alternatywą.

Źródła: 

https://draxe.com/bpa-toxic-effects/  

https://zielonyzagonek.pl/wolne-od-bpa-czyli-klamstwo-o-ktorym-warto-mowic-ziola/

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz