Toksyczna czekolada?
  • Opublikowano:

    23 września 2017

  • Komentarze:

    2

Czekolada to jeden z naszych ulubionych smakołyków. Czy jej jedzenie może być dla nas niebezpieczne?

Choć nie wymieniane wśród składników, w czekoladzie znajdują się takie metale ciężkie jak ołów i kadm. Występują one naturalnie i są absorbowane przez kakaowce, mimo tego jednak stwarzają zagrożenie dla ludzkiego organizmu.

Badanie wykazało istnieje metali ciężkich w popularnej czekoladzie

Kalifornijska grupa As You Sow zbadała w niezależnym laboratorium 50 produktów zawierających kakao. Odkryto, że mnóstwo z tych słodyczy zawiera ołów i kadm. W niektórych z nich zawartość metali przekraczała nawet dopuszczalne granice.

Dokładniej rzecz ujmując, grupa odkryła że poziom ołowiu w czekoladzie jest 9-ciokrotnie wyższy, niż dzienna dawka uznawana przez stan Kalifornia za „bezpieczny” (a zatem nie wywołujący np. wad rozwojowych). As You Sow odkryli również, 7-krotnie wyższy niż dopuszczalny poziom kadmu. Należy jednak pamiętać o tym, że wytyczne te są tylko wytycznymi. W rzeczywistości nie są nawet egzekwowane przez prawo.

As You Sow podaje:

Odkryliśmy, że 45 z 70 produktów czekoladowych zawiera ołów i/lub kadm, powyżej bezpiecznego poziomu, określonego w kalifornijskiej ustawie o bezpieczeństwie wodzie pitnej i zapobieganiu zanieczyszczeniom z 1986 roku (Propozycja 65). Na podstawie tych wyników złożyliśmy 18 zawiadomień do producentów, w tym do: Trader Joe`s, Hershey`s, Mondelēz, Lindt, Whole Foods, Kroger, Godiva, See`s Candies, Mars, Theo Chocolate, Equal Exchange, Ghirardelli, Earth Cicrle Organics i wielu innych, z powodu nie dostarczenia konsumentom prawnie wymaganych ostrzeżeń, że produkty zawierają kadm lub ołów, albo obydwa.

Wspomniana ustawa stanowi, że produkty konsumenckie muszą posiadać wyraźne informacje na etykiecie, na temat zawartych substancji chemicznych w ilościach zwiększających ryzyko zachorowalności na raka, lub wystąpienia problemów reprodukcyjnych.

Amerykańska CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób) utrzymuje, że każda ilość ołowiu jest niebezpieczna dla dzieci. Wielu naukowców utrzymuje ten pogląd również wobec dorosłych. Stwierdzono, że ołów obniża IQ, a także wpływa na zdolność koncentracji. Niestety też, metale ciężkie nie tylko przechodzą przez nasze ciało, ale ok. 50% z nich wchłania się do naszego krwiobiegu.

Rząd Stanów Zjednoczonych utrzymuje, że małe dzieci nie powinny spożywać więcej, niż 6 mikrogramów ołowiu ze słodyczy dziennie. Jednak Agencja Ochrony Środowiska klasyfikuje to, jako prawdopodobny czynnik rakotwórczy dla ludzi. Nawet najmniejsza ilość kadmu zaś może po czasie spowodować uszkodzenie nerek. Czy naprawdę chcemy ryzykować spożywaniem jakiejkolwiek jego ilości…?

W swoim oświadczeniu As You Sow mówią: Ołów powiązany jest z wieloma zaburzeniami neurologicznymi, w tym z zaburzeniami uczenia się, drgawkami i niższym poziomem IQ. Rozwój płodów i dzieci jest szczególnie zagrożony, ponieważ ich mózgi są w krytycznym stadium wzrostu i rozwoju.

W odpowiedzi na publikację As You Sow, FDA (Agencja Żywności i Leków) oświadczyła: FDA monitoruje poziom ołowiu w żywności dostarczanej Amerykanom, w wyniku czego ustalony został orientacyjny poziom dla niego w niektórych produktach, takich jak słodycze.

Znów jednak należy pamiętać, że są to poziomy jedynie orientacyjne, nie są one egzekwowane przez żadne prawo. Niektóre z firm poddanych badaniu również odpowiedziały na publikację. O najbardziej przygnębiającą pokusiła się chyba Hershey, pisząc: Ludzie spożywali kakao i czekoladę od wieków. Konsumenci mogą być pewni, że nasze produkty są bezpieczne, a nasza firma przestrzega wszystkich przepisów. Hm.

Owszem, kakao i czekolada nie zawsze nam szkodzą, a w niektórych przypadkach są nawet bardzo zdrowe. Jednak nie mówimy tu o produktach marek takich jak np. Hershey. Tylko dlatego, że metale te są naturalnie występującymi elementami, nie znaczy że są zdrowe. To naprawdę nieodpowiedzialny argument.

Chwila zastanowienia

Może wydawać nam się, że te małe ilości metali ciężkich nie są wielkim problemem. Co jednak, kiedy zsumujemy to wszystko? Czy naprawę skłonni jesteśmy ryzykować coś tak ważnego jak zdrowie, dla kawałka (nieświadomie wybranej) czekolady?

Źródło:
http://www.collective-evolution.com/2017/09/08/is-the-chocolate-you-eat-toxic-study-finds-heavy-metals-in-popular-chocolate-brands/

Opracowała Ewa Wysocka

2 komentarze
Insider

2017-10-10 20:18:46 Odpowiedz

No to mamy problem. Większość z nas bardzo lubi czekoladę, a ta w takim razie stanowi kolejne znaczące źródło zatrucia ołowiem i kadmem poza produktami , które spożywamy na co dzień. Mamy więc kolejną możliwą przyczynę gwałtownego wzrostu toksemii organizmów matek ( znaczący wzrost patologii tzw. popłodów ) i obciążonych nimi nowonarodzonych dzieci ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Agata

2017-10-11 06:41:30 Odpowiedz

Jaki problem!? Bez przesady! Dobrze być uświadomionym , ale każdą informację należy dobrze wykorzystać…Należy wiedzieć, że wszystko – ale to wszystko – w umiarze ma swoje blaski, a wszystko w nadmiarze ma swoje cienie. Jak słyszę, że dla zdrowia np. wegetarianie mogą a wręcz powinni zjadać od 15 do 30 żółtek dziennie, to aż mi się krew mrozi w żyłach i nie wiem czy współczuć, czy podziwiać ludzi, którzy narażają – tak – swoje zdrowie dla takiego eksperymentu.

Napisz komentarz