Świecowanie uszu – jak wygląda i jakie daje efekty?
  • Opublikowano:

    30 października 2017

  • Komentarze:

    0

Świecowanie (konchowanie) uszu jest popularnym zabiegiem medycyny alternatywnej. Praktyka ta stosowana była już w starożytnym Egipcie, Chinach, Indiach, Tybecie oraz przez Majów i Azteków. Zabieg ma za zadanie nie tylko oczyszczenie uszu, ale również wspiera walkę z niektórymi schorzeniami.

Jak to wygląda?

Zazwyczaj zabiegi świecowania wyglądają podobnie. Pacjent kładzie głowę na małej poduszce, oczywiście na boku. Głowę przykrywa się zwykle papierowym ręcznikiem, z wyciętym otworem na ucho. W małżowinę uszną przez kilka minut wmasowuje się maść lub krem – ma to pobudzić krążenie. Gwarantuje to lepsze wchłaniania się substancji, które zawarte są w olejkach eterycznych świecy. Następnie rozpala się świecę, która jest głównym narzędziem całego zabiegu. Ta wyjątkowa świeca wykonana jest z włókna lnianego, ekstraktu miodowego i wosku pszczelego. Nierzadko nasączona jest też prozdrowotnymi olejkami eterycznymi oraz ekstraktami z ziół. Jest cieńsza niż tradycyjne świece, w środku zaś posiada blaszkę, która zbiera zanieczyszczenia.

Świeca umieszczana jest w uchu na głębokość ok. 1 cm, dzięki temu dociera do przewodu słuchowego. W tym położeniu powinna wypalić się do końca. Zagrożenia poparzeniem nie ma, bowiem jest ona zbudowana w odpowiedni sposób i nie spala się do końca. Pozostawiony kawałek usuwany jest pęsetą i wrzucany do szklanki z wodą. Ucho jest oglądane – należy sprawdzić czy nie pozostały w nim jakieś zanieczyszczenia, a świeca rozwijana. To pozwala zobaczyć ile zanieczyszczeń z ucha zebrało się w jej środku.

Kiedy robić?

Świecowanie to odpowiedź nie tylko na nadmiar woskowiny w uszach. Z powodzeniem stosowane jest również w przypadku innych problemów z uszami, nosem czy gardłem, zapalenia zatok czy przeziębienia. Zabieg ten wykonuje się również u osób skarżących się na szumy w uszach czy niedosłuch. Bóle i zawroty głowy, migreny, a także zespół przewlekłego zmęczenia są kolejnymi wskazaniami do tego zabiegu.

Czego można się spodziewać?

Podczas konchowania w kanale słuchowym powstaje tzw. efekt komina, czyli podciśnienie. Ma ono za zadanie wyciągnąć z ucha woskowinę oraz zanieczyszczenia. Praktykujący tę metodę twierdzą, że usprawnia ona oddychanie przez nos. Powodem tego może być regulacja ciśnienia w uchu środkowym oraz zatokach. Kiedy udrożniony zostaje kanał słuchowy zewnętrzny, lepiej dopisuje również słuch. W trakcie zabiegu do ucha dostaje się również para, która zawiera substancje o korzystnym dla zdrowia działaniu – pochodzą one z olejków eterycznych lub miodu.

Kiedy tego nie robić?

Konchowanie uszu nie jest skierowane do osób borykających się z infekcjami ucha oraz stanami zapalnymi w obrębie głowy. Pęknięta błonia bębenkowa czy sączenie się wydzieliny z ucha również dyskwalifikują nas z poddawania się temu zabiegowi. Nie należy go również wykonywać u osób z implantami lub aparatami słuchowymi.

Środki ostrożności i kontrowersje

Jak w przypadku każdego zabiegu dotyczącego zdrowia, ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku i przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

  • Konieczne jest, by zabieg świecowania wykonywała doświadczona osoba. Dzięki temu mamy gwarancję, że świeca ustawiona jest prawidłowo, nie przewróci się i nie poparzy nas.
  • Ponieważ w trakcie konchowania świeca musi znajdować się w uchu, należy umieszczać ją tam precyzyjnie i z wyczuciem. Zaniechanie tego może spowodować uszkodzenie błony bębenkowej i słuchu.
  • Po zabiegu należy ucho dokładnie obejrzeć i oczyścić. Pozostawione w kanale słuchowym resztki świecy mogą doprowadzić nawet do zapalenia ucha środkowego.

Świat medycyny konwencjonalnej bywa ostry w ocenie tego zabiegu. Niektórzy lekarze uważają, że tworzące się podciśnienie nie ma odpowiedniej mocy, by wyciągnąć woskowinę lub zanieczyszczenia w ucha. Podkreślają, że jedną z cech ucha jest jego zdolność do samooczyszczania się. Nie jest więc potrzebna mu pomoc z zewnątrz. W przypadkach zbytniego gromadzenia się woskowiny zaś, proponują płukanie w gabinecie laryngologicznym.

Kiedy cierpimy na przykład na niedosłuch, warto skonsultować ten stan z lekarzem, zanim zdecydujemy się na konchowanie. Niedosłuch jest dolegliwością wymagającą specjalistycznych konsultacji, ponieważ zdarza się że jego przyczyny są bardzo poważne.

Lekarze przestrzegają również przed diagnozowaniem stanu pacjenta na podstawie kolory woskowiny. Podkreślają, że może mieć ona różny kolor, który nie jest związany z tym w jakiej kondycji jest nasz organizm.

Z pewnością jednak niezaprzeczalną korzyścią zabiegu świecowania uszu jest odprężenie jakie nam przynosi.

Źródło:

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/swiecowanie-uszu-na-czym-polega-efekty-swiecowania-uszu_41948.html

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz