Styl Lecącego Żurawia – Qigong.
  • Opublikowano:

    24 września 2017

  • Komentarze:

    0

Zgodnie z medycyną i filozofią starochińską, człowiek jest cząstką wszechświata, od którego stale uzyskuje energię Qi. Energia ta wszechświat wypełnia. Każda żyjąca istota ma swój obszar Qi. Celem dla każdej z nich jest balans, osiągnięcie równowagi zarówno w zewnętrznym, jak i wewnętrznym świecie.

W ludzkim ciele Qi krąży po meridianach – gęstej sieci kanałów energetycznych, przebiegających przez całe ciało. Jak podkreśla Tradycyjna Chińska Medycyna, prawidłowy przepływ energii jest gwarancją zdrowia. Jego zaburzenie może skutkować nieprawidłową cyrkulacją krwi i limfy, oraz innymi problemami zdrowotnymi. By odzyskać zdrowie, konieczne jest odzyskanie prawidłowego krążenia Qi. Doskonałym sposobem na zgromadzenie energii i zsynchronizowanie są powolne, płynne i miękkie ruchy, wykonywane w trakcie ćwiczeń qigong.

Qigong (cikung) to – powszechnie stosowana w Chinach – nazwa dla ćwiczeń nad energią Qi. Qong to zaangażowanie, doskonalenie, wyrażone w zainwestowanym czasie i energii. Wszystko dla osiągnięcia celu. Qigong (chi kung, chikung, chi-kung, czi kung, czikung, czi-kung) więc określić może trening (naukę) związany z Qi, wymagający czasu i zaangażowania.

Lecący żuraw

W symbolice chińskiej żuraw jest emblematem pokojowego uosobienia i długowieczności. Pod koniec lat 70. XX wieku, lekarz medycyny chińskiej – a także mistrz qigong – napotkał na swojej drodze zawodowej ciężko chorego na gruźlicę Zhao Jinxianga. Pan doktor, człowiek o ogromnej wiedzy zdobytej za sprawą praktyki i najlepszej literatury, zdecydował się podejść do swojego pacjenta holistycznie. Stosował ziołolecznictwo, rekomendując jednocześnie panu Jinxiang ćwiczenia qigong. Za ich sprawą zaczął on wyraźnie odczuwać przepływ energii. Peng i Zhao zamarzyli, by stworzyć swój własny styl który łączyłby tradycję i nowoczesność. Ten pierwszy użyczył do tego celu swojej wiedzy, ten drugi narzędzia badawczego – swojego ciała. Pierwszymi eksperymentatorami i recenzentami nowego stylu byli przyjaciele jego twórców. Ostatecznie, po miesiącach ćwiczeń i dyskusji, Lecący Żuraw stał się stylem kompletnym. Na jego temat powstało wiele publikacji, które pojawiały się zarówno w gazetach, jak i w programach telewizyjnych. Styl Lecącego Żurawia cechuje uniwersalność, to styl mogący pomóc niemal w przypadku każdej dolegliwości.

Jakie są efekty ćwiczeń?

W Chinach prowadzone są statystyki dotyczące pacjentów uzdrowionych za pomocą qigong. W Polsce, choć w znacznie mniejszej ilości, potwierdzone przykłady wyleczenia są niemniej ciekawe. Oto kilka z nich:

  • Monika M., która przez 11 lat chorowała na stwardnienie rozsiane (SM). Znalazła się na kursie qigong i rozpoczęła ćwiczenia, które złagodziły objawy choroby. To zmobilizowało ją do regularnych ćwiczeń. Dziś prowadzi z mężem firmę i wspólnie wychowują dzieci. Jej życie jest znów dynamiczne.
  • Kobieta cierpiąca  z powodu zaburzeń menstruacyjnych, rozprawiła się z problemem za pomocą qigong.
  • Pani Zofia, ok. 40-letnia kobieta, cierpiąca z powodu pooperacyjnych skurczów palców. Dzięki ćwiczeniom objawy te zmniejszyły się, a ostatecznie zniknęły.
  • Mężczyzna którego ciało bardzo nieprzyjemnie pachniało. Nie pomagały żadne środki, problem pogarszał się, a wspomniany pan wycofywał się z życia towarzyskiego. Dzięki ćwiczeniom jego problem zniknął.
  • Pani Grażyna od 1991 roku cierpiała na problemy z kręgosłupem. Objawami z jakimi się borykała były: podwójne widzenie, brak czucia oraz zaburzenia równowagi. Po 6 latach chorowania dowiedziała się o ćwiczeniach i udała na poświęcony im obóz. Po kilku dniach dolegliwości związane z kręgosłupem złagodniały, a kończyny stały się cieplejsze. Dziś pani Grażyna ćwiczy w domu, czuje się lepiej, jest spokojniejsza i bardziej aktywna.

Okazuje się, że o kojących właściwościach ćwiczeń qigong mówią głównie kobiety. Opowiadają o wewnętrznym wyciszeniu i łatwości w porozumiewaniu z innymi. Wiele osób mówi o tym, że ćwiczenia qigong dają im większą pewności siebie i zadowolenie, dzięki którym łatwiej nawiązywać im kontakty międzyludzkie.

Ćwiczenia

Bardzo istotnym elementem ćwiczeń, jest miejsce ich wykonywania. Najlepsze będzie ciche i spokojne, z dostępem do świeżego powietrza. Doskonałym miejscem będzie bezwietrzny teren w pobliżu lasu lub jeziora. Najważniejsze oczywiście jest to, by ćwiczyć tam, gdzie czujemy się dobrze.

Niemniej istotna jest pora. Najlepszy będzie poranek. Kiedy wschodzi słońce, wschodzi też nasza energia Yang. Dobrym momentem jest też czas po powrocie z pracy. Choć kanapa przekonująco woła nas na chwilę drzemki, ćwiczenie przyniesie nam więcej korzyści.  Ćwiczenia przed snem pomogą nam się wyciszyć. O jakiej jednak porze nie zdecydowalibyśmy się na ćwiczenia, z pewnością dostarczą nam one energii i pozwolą naładować akumulatory. Dzięki nim po pewnym czasie będziemy potrzebować mniej snu czy jedzenia. Zaczniemy odczuwać ciepło lub mrowienie w dłoniach, a także przepływającą przez nas energię.

Czasami jednak po ćwiczeniach qigong możemy czuć się niezbyt dobrze. Dotyczy to szczególnie osób chorych, u których pojawić mogą się: wymioty, biegunka, bóle ciała, gorączka, uczucie chłodu. Nie należy się tym martwić, to oznaka walki z chorobą, jaką podjął organizm. Nieprzyjemności powinny ustąpić po krótkim czasie. Po rozpoczęciu ćwiczeń możliwy jest również nawrót choroby, o której zdążyliśmy już zapomnieć. Oznacza to, że nie została ona skutecznie wyleczona. Uprawianie qigong powinno w krótkim czasie przynieść poprawę.

By działania te przyniosły odpowiedni rezultat, należy przestrzegać kolejności ćwiczeń. Zachowana, otwiera kolejne kanały z góry na dół. Jeżeli jakieś ćwiczenie sprawia nam trudności, powinniśmy sukcesywnie próbować do niego wracać. Ćwiczenie jednej grupy meridianów wpływa bowiem na odblokowanie innych, u każdego w odpowiednim dla niego tempie. Qigong traktuje człowieka holistycznie. Innymi słowy kiedy ćwiczymy jedną grupę kanałów energetycznych, pracujemy na rzecz przywrócenia harmonii kolejnych.

 

Źródło:

http://www.qigong.org.pl/o-qigong/

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz