Normobaria, a tlenowa terapia hiperbaryczna. Czym się różnią?
  • Opublikowano:

    4 stycznia 2019

  • Komentarze:

    8

Choć zarówno praktyka normobaryczna jak i hiperbaryczna terapia tlenowa (HBOT) opierają się na wykorzystaniu podwyższonego ciśnienia barycznego, istnieją między nimi znaczące różnice. Na czym polegają obie techniki i czym istotnym się różnią? Zarówno wcześniej, hiperbaryczna terapia tlenowa (HBOT), oraz obecnie normobaria stała się odpowiedzią na obserwację, że wyższe ciśnienie baryczne wpływa korzystnie na proces regeneracji ustroju, głównie, choć nie jedynie, dzięki lepszemu dotlenieniu tkanek.

Wyższe ciśnienie baryczne w komorach ciśnieniowych (1300 do 3500 hPa) powoduje też zwiększone namnażanie się własnych komórek macierzystych, koniecznych dla regeneracji tkanek, do odbudowy organów ciała. Doświadczenia pokazują, że terapia podwyższonym ciśnieniem może zwiększyć ilość tych cennych komórek, uwaga, nawet o 850%.

Sprężenie powietrza powoduje, że zwiększa się dostępność tlenu dla organizmu. Innymi słowy, jeżeli w pomieszczeniu przy powszechnie panującym ciśnieniu (1000 hPa) czujniki wskazują poziom tlenu na poziomie 21%, to przy sprężeniu tego samego powietrza do 1500 hPa poziom ten będą wskazywać – 32%, a przy 3500 hPa – 74%. I właśnie taki poziom jak czujniki techniczne, odczuwają nasze płuca i tkanki.

Dla prawidłowego dotlenienia tkanek potrzebne jest nam również odpowiednio duże stężenie dwutlenku węgla. W razie jego niskiego poziomu jak jest w obecnej atmosferze Ziemi, tlen ma dużą trudność w przedostaniu się z krwi do tkanek w ciele, komórki są przez to słabo utlenowane i są w stałym stresie oksydacyjnym, co sprzyja ich szybszemu zużywaniu się. Skracanie się życia, przyśpieszone starzenie się organizmów.

W atmosferze Ziemi znajduje się zaledwie ok. 0,03% dwutlenku węgla – wg doniesień literaturowych i obserwacji Doktora Pokrywki to od 50 do nawet 100 razy za mało dla właściwego funkcjonowania naszego ustroju.

Teraz o normobarii.

Normobaria zapewnia ok. 2 do nawet powyżej 3% stężenia dwutlenku węgla, nie przekraczając 3,2%, oraz więcej tlenu (35 do 41%).

Dzięki dodatkowej obecności gazowego wodoru, pobyt w placówce normobarycznej nie tylko efektywniej dotlenia tkanki, ale też powstrzymuje niszczące działanie wolnych rodników tlenowych, niszczących struktury komórkowe, m.in. spowalniając podział komórek (starzenie się) – jest on bowiem potężnym i w dodatku wybiórczym antyoksydantem.

Ma również silne właściwości przeciwzapalne, czy cytoprotekcyjne, przyczyniając się tym samym skutecznie do osiągania długowieczności.

Standardowa sesja normobaryczna trwa zwykle ok. 90 minut, choć czas ten w normobarii może być bezpiecznie znacznie nawet wydłużany.

Normobaria dziś, to nie tylko, jak to jest w komorach hiperbarycznych, ciasne komory do odbywania posiedzeń. Od kilku lat skorzystać już można również z funkcjonalnych mieszkań normobarycznych.

Po przejściu przez śluzę, która umożliwia wyrównanie ciśnienia do zamierzonych parametrów, znajdziemy się w komfortowym lokalu, w którym z powodzeniem możemy mieszkać nawet na stałe.

Teraz o hiperbarii.

Metoda hiperbarycznej terapii tlenowej (HBOT) wiąże się z przebywaniem w komorze hiperbarycznej i oddychaniem mieszanką zawierającą niemal 100% tlenu. Dostarczany jest on zwykle za pomocą masek lub szczelnych kapturów. Ciśnienie w komorach hiperbarycznych waha się pomiędzy 1300 do 1500 hPa w komorach elastycznych i od 2500, do 3500 hPa w komorach sztywnych.

Dostępność stuprocentowego tlenu dla naszych płuc w takich warunkach, to 130 do 150% w komorach elastycznych i 250 do 350% w komorach sztywnych.

Wiąże się to jednak z ryzykiem – dłuższa ekspozycja na ciśnienie cząstkowe tlenu przekraczające 40%, rodzi niebezpieczeństwo rozwoju chemicznego zapalenia płuc. Im bardziej przekroczony zostaje próg 40%, tym większe jest zagrożenie dla naszego układu oddechowego. W tym zagrożeniu czas ekspozycji odgrywa kluczową rolę.

Sesje terapeutyczne HBOT trwają zazwyczaj od 90 do 120 minut. Komory są jedno lub kilkuosobowe. Te miękkie powstają z elastycznego tworzywa sztucznego, które twardnieje pod wpływem ciśnienia. Twarde zaś wykonane są z akrylu albo metalu. Te pierwsze nie są najlepszą opcja dla pacjentów, którzy zmagają się z dysfunkcjami narządu ruchu, ponieważ wejście do nich (i wyjście) może być kłopotliwe.

Ze względu na niewielką przestrzeń, opcji tej nie wybiorą też raczej osoby cierpiące na klaustrofobię. W kwestii komfortu zdecydowanie lepsze będą twarde komory hiperbaryczne, do których wejście jest znacznie łatwiejsze i które bywają całkowicie przezroczyste i przestronne.

Hiperbaria w przeciwieństwie do normobarii może skutkować niepożądanymi efektami, szczególnie wtedy gdy ciśnienie w komorze przekracza 3 atmosfery i/lub czas sesji jest zbyt długi – ucierpieć mogą wtedy pęcherzyki płucne. Do najczęstszych efektów ubocznych należą: bóle głowy, zmęczenie, wymioty podrażnienie pęcherzyków płuc oraz uraz ciśnieniowy uszu i zatok.

Stosując HBOT należy bezwzględnie przestrzegać czasu sesji, a także kontrolować występujące w komorach ciśnienie, by uniknąć nieprzyjemnych efektów ubocznych.

Ustrój, przebywając w procedurach hiperbarii otrzymuje jedynie tlen, natomiast podwyższony poziom CO2 i wodoru nie jest w niej realizowany co w istotny sposób odróżnia ją od normobarii.

Podsumowanie pozytywnego działania HBOT

Przebywanie w pomieszczeniu, w którym jest podwyższone ciśnienie baryczne jak i przeliczeniowe stężenie tlenu:

  • obniża stany zapalne, dzięki dotlenieniu komórek,
  • stymuluje regenerację,
  • przyspiesza rozwój naczyń krwionośnych,
  • pobudza produkcję kolagenu i elastyny,
  • spowalnia starzenie się,
  • zmniejsza obrzęk uszkodzonych tkanek,
  • pobudza aktywność komórek, które są odpowiedzialne za zdrowie kości,
  • usprawnia dostarczanie składników odżywczych do komórek całego ciała,
  • poprawia wydolność fizyczną i psychiczną organizmu.

Normobaria, jest w swej istocie, jedynie udoskonaloną formą hiperbarycznej terapii tlenowej, z pomocą której osiąga się wszystkie powyższe pozytywne działania oraz działania nieosiągalne w HBOT, zwielokrotnione oddawanie tlenu z krwi do tkanek jak też nasycanie ustroju, wodorem, spowalniającym zniszczenia subkomórkowe.

Organizm nasycony wodorem poprawia swój potencjał równowagi oksydacyjno-redukcyjnej redox.

Normobaria obejmuje przebywanie w pomieszczeniach o podwyższonym ciśnieniu (1500 hPa), przeliczeniowym stężeniu tlenu na poziomie 35-41% i dwutlenku węgla od 1,5% do 3,2%, a także zawartością wodoru w granicach 0,3 do 0,5%.

W jej ramach dostępne są nie tylko komory na posiedzenia, ale również wygodne i komfortowe mieszkania normobaryczne, w którym spędzić można całą dobę i dłużej.

Dokładnie przemyślana mieszanka oddechowa normobarii i optymalnie zrealizowana, sprawia, że normobaria jest nieinwazyjną i bezpieczną procedurą, o wyeliminowanym ryzyku niepożądanych efektów ubocznych hiperbarycznej terapii tlenowej.

W związku z powyższym, w przeciwieństwie do HBOT nie istnieją bezwzględne przeciwwskazania do jej stosowania.

Podsumowując, normobaria realizuje wszystkie pozytywne działania hiperbarycznej terapii tlenowej, w dodatku razy trzy, bo dostarcza CO2 i wodór. Usuwa też ryzyka HBOT i wszelkie jej niedogodności.

Opracowała: Ewa Wysocka
Korekta: Doktor Pokrywka

8 komentarzy
Witold

2019-01-17 01:20:57 Odpowiedz

A doktorem czego jest pan Pokrywka? I czy mógłby pan Pokrywka podzielić się tymi badaniami? Bo mnie uczyli że jeśli w powietrzu jest podwyższone ciśnienie CO2 to powoduje to zmniejszenie efektywności wymiany gazowej – czyli krew automatycznie może przetransportować mniej tlenu niż zwykle. Więc co takiego cudownego pan odkrył i dlaczego nie chce się z nami tym podzielić?

tadeusz

2019-01-25 14:55:09 Odpowiedz

z tego co zrozumiałem, to kluczowe jest działanie tlenu (im więcej tym lepiej) dla zdrowienia komórek organizmu. Natomiast wyższe cisnienie , więcej CO2 oraz wodoru ten proces natleniania wspomaga. Czy zatem częste (np codzienne) oddychanie czystym tlenem (przez ograniczony czas oczywiscie, np 15 min) jest dobrym pomysłem ? można sobie w warunkach domowych oddychac tlenem w z butli poprzez maskę.

    Akademia Długowieczności

    2019-01-29 10:06:56 Odpowiedz

    Maska do oddychania nigdy nie gwarantuje pełnej szczelności więc tym samym nie dostarcza 100% tlenu. Przez krótki czas takie oddychanie powinno być bezpieczne, jednak prawdopodobnie nie wywoła znaczącego efektu terapeutycznego. Dodatkowo trzeba pamiętać, że czysty tlen dostarcza dużych ilości wolnych rodników. To właśnie one powodują uszkodzenia płuc przy dłuższym oddychaniu. Mieszanka oddechowa w normobarii zawiera wodór, który jest niezwykle skutecznym antyoksydantem i chroni przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki.

Rudius

2019-01-30 22:44:58 Odpowiedz

Bardzo dobrana kompozycja dla organizmu. Mieszkać w tych warunkach to przyszłość dla długo wieczności człowieka:) zresztą jesteśmy do tego powołani!!! Domy normo baryczne to nieunikniony czas dla przyszłych pokoleń.

Sylwia

2019-02-09 14:13:01 Odpowiedz

Poza zdrowotnymi właściwościami tego „lokum” chyba ma jeszcze inne praktyczne zastosowanie , przetrwać w nim będzie można skażenie radioaktywne i technologia 5G tez w nim nikogo nie dosięgnie
Czy żle myślę ?

Jerzy

2019-02-11 08:38:40 Odpowiedz

Byłem w komorze normobarycznej w Warszawie. Stężenie dwutlenku węgla było ok. 1%.
Na moją uwagę, że jest niższe od wartości propagowanej przez doktora Pokrywkę, zarządzający odpowiedział, że „wietrzył” komorę i że tak jest wyższe ileś razy niż w atmosferze.
Czy dopuszczacie takie odchyłki ?

    Akademia Długowieczności

    2019-02-11 09:49:41 Odpowiedz

    Utrzymanie idealnych wartości poszczególnych gazów w mieszance oddechowej nie jest możliwe przez cały czas w związku z technicznymi ograniczeniami. Pracujemy nad tym, aby usprawnić procesy i być jak najbliżej tego ideału jak najczęściej. Normobaria to jednak bardzo młoda technologia i nadal mamy wiele możliwości poprawy. Dziękujemy za komentarz!

Napisz komentarz