Naukowcy odkryli jaki wpływ na wzrok dzieci ma zabawa na świeżym powietrzu.
  • Opublikowano:

    19 października 2017

  • Komentarze:

    0

Udowodniono, że przebywanie na świeżym powietrzu ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Nawet jeden spacer przyniesie naszemu mózgowi wymierne korzyści. Kiedy spacerujemy 90 minut w naturalnym środowisku, w naszej korze przedczołowej zmniejsza się przepływ krwi i obniża aktywność nerwowa. Ten obszar mózgu związany jest z niektórymi chorobami natury psychicznej.

Psychologowie odkryli również, że oderwanie się od technologii i ponowne „połączenie się” z naturą, może znacznie wspomóc zdolność kreatywnego rozwiązywania problemów. Osoby żyjące w dużych miastach narażene są na hałas o dużym natężeniu. Połączone z technologią, może być destruktywne dla naszego myślenia, ponieważ stale wymaga naszej uwagi i uniemożliwia nam skupienie się. To wszystko może być skomplikowane dla naszych funkcji poznawczych. Przyjemne, długie wędrówki bez towarzystwa technologii mogą zmniejszyć zmęczenie umysłowe, uspokoić umysł i pobudzać twórcze myślenie.

Wyjrzyjmy na zewnątrz

Ogólnie rzecz biorąc, przebywanie na zewnątrz ma ogromne korzyści dla naszego fizycznego i psychicznego samopoczucia. Szczególnie uziemienie (o którym pisaliśmy już tutaj) zachęca do tego, by pochodzić boso po trawie. Założenie uziemiania opiera się o silny ładunek ujemy jak ma Ziemia. Jest on bogaty w elektrony, mogąc dostarczyć nam sporą dawkę przeciwutleniaczy i zabijać wolne rodniki. Tak więc chodzenie boso poprawia nasze zdrowie i buduje dobre samopoczucie, a praktyka ta stosowana jest przez wiele kultur.

Piesze wędrówki są korzystne nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci borykających się z ADHD. Badania przeprowadzone przez dr Frances E. Kuo i dr Andrea Faber Taylor wykazało, że u dzieci z ADHD które brały udział w aktywnościach na świeżym powietrzu, objawy zaburzenia znacznie zmalały. Wyniki tego badania pokazują, że styczność z naturą może przynieść korzyści każdemu, kto ma trudność ze skupieniem uwagi i/lub impulsywnym zachowaniem.

Każde dziecko może zwiększyć swoją odporność, poprzez zabawę na dworze, w kontakcie z ziemią. Kiedy dziecko wystawione jest na kontakt z zarazkami, zwiększa się szansa na zbudowanie przez nie silnego układu odpornościowego.

Technologia niewątpliwe ma swoje zalety. Nie warto jej deprecjonować i należy pamiętać, że jest ważną kwestią w życiu codziennym naszych dzieci i nas samych. Jak ze wszystkim jednak i z technologią należy zachować umiar. Jej nadużywanie bowiem może zagrażać zdrowiu dzieci i dorosłych. Poza tymi odkryciami, szokujące dane statystyczne pokazują że przeciętne dziecko przebywają na dworze mniej, niż więźniowie.

Dzięki kampanii marketingowej Persila zatytułowanej Dirt is good, dowiedzieliśmy się kilku ponurych faktów. Badanie z udziałem 12 000 rodziców na całym świecie ujawniło szereg szokujących wyników, m.in.:

  • 74% dzieci nie może spędzać nawet godziny dziennie na świeżym powietrzu,
  • 62% rodziców uważa, że ich dzieci mają mniej możliwości do przebywania na zewnątrz, niż mieli oni sami,
  • 77% rodziców przyznało, że ich dzieci często odmawiają zabawy jeżeli nie obejmuje ona jakiejś formy technologii,
  • 75% twierdzi, że ich dzieci wolą uprawiać sport na ekranie, niż w rzeczywistości,
  • 54% dzieci nie umiało zidentyfikować dębu, podczas gdy 80% zidentyfikowało Justina Biebera.

Naprawdę nie potrzebujemy więcej badań, by udowodnić że przebywanie na zewnątrz przynosi wiele korzyści. Pojawiło się jednak nowe badanie, które wyjaśnia jedną z zaskakujących korzyści fizycznych dla dzieci przebywających na zewnątrz.

Krótkowzroczność rośnie w siłę

National Eye Institute (NEI) przeprowadził badanie, które miało wykazać jak powszechna była krótkowzroczność w Stanach Zjednoczonych. Przebadane zostały osoby między 12. a 54. rokiem życia, samo badanie zaś odbyło się w latach 1971-1972. Na krótkowzroczność cierpiało wtedy 25% badanych. W badaniu powtórzonym w latach 1999-2004, procent ten wzrósł do 41,6%.

Możemy naturalnie założyć, że powodem dla którego problem ten dotyka coraz więcej dzieci, jest napływ technologii. Dzieci stale oglądają przedmioty ze zbyt bliskiego dystansu.

Znaczenie ma również czynnik genetyczny. Jeżeli dziecko ma dwoje rodziców którzy cierpią na krótkowzroczność, prawdopodobieństwo jej rozwoju u niego wzrasta do ok. 60%. Jeżeli spędza mało czasu na zewnątrz. Staje się jasne więc, że by oszczędzić dziecku problemów ze wzrokiem, należy zadbać o zdrową równowagę.

Badanie

Karla Zadnik, dziekan College of Optometry at The Ohio State University, a także Don Mutti, profesor na Ohio State University, opisali ich przekonanie – wspierając się swoim badaniem z The Conversation – że u dzieci które spędzają więcej czasu na zewnątrz, ryzyko wystąpienia krótkowzroczności jest niższe.

Jeśli dziecko spędza ok. 14 h w tygodniu na zewnątrz, genetycznie uwarunkowane ryzyko konieczności noszenia okularów spada o ok. 20%. To daje im niemal takie same szanse na dobry wzrok, jak u dzieci których rodzice nie są krótkowidzami.

Teorie

A zatem:

  • Dzieci powinny spędzać więcej czasu aktywnie kiedy są na zewnątrz, a aktywność ta wpływa na nie ochronnie.
  • Więcej promieni słonecznych ultrafioletowych B przyczynia się do zwiększenia cyrkulacji witaminy D. Ta ma możliwość zapobiegania nieprawidłowemu wzrostowi oczu i rozwojowi krótkowzroczności.
  • Samo światło spowalnia nieprawidłowy rozwój oczu w kierunku krótkowzroczności, a światło na zewnątrz jest po prostu jaśniejsze.

Dominującą teorią jest to, że jaśniejsze światło na zewnątrz stymuluje uwalnianie się dopaminy, ze specjalnych komórek w siatkówce. Następnie dopamina inicjuje kaskadę molekularną, która kończy się wolniejszym, normalnym wzrostem oka. A to oznacza brak krótkowzroczności. Dowody z naszej pracy i z modeli zwierzęcych krótkowzroczności wskazują, że jest to kwestia ekspozycji na światło, nie tylko spadku czasu spędzanego na czytaniu (…)

Dzieci rozwijają się najlepiej, kiedy mogą bawić się na świeżym powietrzu. Ćwiczą swoją kreatywność i fizyczność. Nasze rodzicielstwo powinno być odpowiedzialne i świadome. Powinniśmy aktywnie uczestniczyć w życiu naszego dziecka, nie zostawiając ich na pastwę ekranu. Starajmy się organizować dzieciom ciekawy czas na świeżym powietrzu. Naszym obowiązkiem jest wiedzieć co jest najlepsze dla naszych pociech i co zapewni im optymalny rozwój.

Źródło:

http://www.collective-evolution.com/2017/10/10/researchers-discover-what-can-happen-to-they-eyes-of-a-child-they-play-outside-more/

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz