Czy „męska grypa” istnieje naprawdę?
  • Opublikowano:

    23 grudnia 2017

  • Komentarze:

    1

Dr Kyle Sue poczuł się pewnego razu zmęczony ciągłymi oskarżeniami mężczyzn o nieadekwatne przeżywanie przeziębienia (i grypy). Postanowił więc, nieco z przymrużeniem oka, zgłębić tę kwestię.

W rozprawie powołującej się na wcześniejsze badania (niektóre bardziej, a inne mniej naukowe) dr Sue nie tylko twierdzi, że mężczyźni faktycznie mogą inaczej odczuwać objawy przeziębienia i grypy. Stara się odkryć również powody tych różnic.

Moim zdaniem badania wskazują na to, że mężczyźni mają słabszą odpowiedź immunologiczną jeśli chodzi o powszechne wirusowe infekcje dróg oddechowych i grypę – powiedział Sue, asystent kliniczny i profesor w dziedzinie medycyny rodzinnej z Memorial University of Newfoundland. Wskazują na to [przeżywane przez mężczyzn] cięższe i dłużej trwające objawy, to że są częściej narażeni na hospitalizację i częściej z tych powodów umierają.

Jednak nie wszystkich przekonały argumenty dr. Sue. Przeciwnicy tej teorii wskazują, że wiele różnych czynników może wpływać na to, jak silny jest atak przeziębienia lub grypy.

Artykuł opublikowany na łamach British Medical Journal, ukazywał nieco ironiczne spojrzenie na poprzednie badania. Przedstawiono w nim jednak szereg dowodów sugerujących, że mężczyźni mogą w istocie doświadczać gorszych niż kobiety objawów, jeśli chodzi o wirusowe choroby układu oddechowego.

Autor wskazuje między innymi, że badania na myszach sugerują tłumiące właściwości testosteronu na odpowiedź immunologiczną na grypę. Niektóre żeńskie hormony płciowe zaś mogą zwiększać tę odpowiedź. Co więcej, niektóre badania na niewielkiej grupie ludzi ujawniły, że komórki kobiet przed menopauzą wykazywały inne odpowiedzi immunologiczne na wirusa stojącego za przeziębieniem. Różnica widoczna była w stosunku do mężczyzn w tym samym wieku, nie zaobserwowano jej gdy komórki zostały pobrane od kobiet po menopauzie.

W badaniu zauważono również, że testy przeprowadzone w USA wykazały wyższy odsetek zgonów związanych z grypą wśród mężczyzn, w porównaniu z kobietami w tym samym wieku. Dane z Hongkongu pokazują zaś, że mężczyźni są bardziej narażeni na konieczność pozostania w szpitalu z powodu grypy. Obala ono również przekonanie, że mężczyźni rozkładają się po pierwszym kichnięciu – badanie wskazuje, że kobiety częściej niż mężczyźni ograniczają aktywność przy drobnych chorobach układu oddechowego.

W artykule wspomniano również o ankiecie z popularnego magazynu, według której mężczyźni potrzebowali dwa razy więcej czasu, by wyleczyć się z chorób wirusowych (w stosunku do kobiet).

Ponieważ mniej więcej połowa populacji to mężczyźni, uznawanie męskich objawów chorób wirusowych za „przesadzone” bez poparcia tego twardymi dowodami naukowymi, może mieć ważne konsekwencje dla mężczyzn – w tym brak odpowiedniej opieki. – pisze Sue.

Przyznaje jednak, że w badaniach nie uwzględniono innych różnic między kobietami i mężczyznami – np. liczba osób palących lub fakt, że mężczyźni mają większe trudności z zadbaniem o siebie i szukaniem pomocy.

Musi być więcej badań wyższej jakości, które zajmą się innymi czynnikami wpływającymi na te różnice między kobietami i mężczyznami. Wtedy dopiero będziemy mogli zdecydowanie powiedzieć czy różnica w odporności istnieje – powiedział na łamach Guardian.

Czy kobiety dzięki większej odporności, lepiej funkcjonują gdy są chore, czy też nie mają po prostu aż tak poważnych objawów? Tego wciąż nie jesteśmy pewni. Ale myślę, że każdy zasługuje na taryfę ulgową gdy jest chory.

Dr Sue zbadał również, czy istnieje ewolucyjne wyjaśnienie dlaczego mężczyźni mogą doświadczać gorszych objawów niż kobiety, jeśli chodzi o wirusowe infekcje dróg oddechowych.

Jedna z wysuniętych przez Sue`go teorii mówi o tym, że wyższy poziom testosteronu może działać na korzyść, jeśli chodzi o konkurowanie z innymi mężczyznami pod kątem siły działania układu odpornościowego. Ponadto chorujący mężczyźni są mniej groźni dla drapieżników – po prostu schodzą im z drogi.

Być może nadszedł czas na stworzenie stref przyjaznych mężczyznom, wyposażonych w ogromne telewizory i rozkładane fotele, w których mężczyźni będą mogli wrócić do zdrowia po wyniszczającej – zarówno dla komfortu jak i bezpieczeństwa – męskiej grypie. – sugeruje dr Sue.

Mam nadzieję że następnym razem, kiedy jakiś mężczyzna będzie oskarżany o wyolbrzymianie objawów będzie mógł powiedzieć „hej, spójrz na te wyniki badania, to jest dowód na to że wcale nie przesadzam – dodał.

Nie wszyscy jednak są tak przychylni przytoczonym przed dr. Sue argumentom. W tym Peter Barlow, profesor nadzwyczajny immunologii i infekcji na Edinburgh Napier University.

Istnieje wiele czynników które mogą przyczynić się do zaawansowania infekcji grypy – powiedział. Jak wspomina autor artykułu, nie można obecnie stwierdzić czy istnieją zależne od płci różnice pod względem podatności na wirusa grypy czy też na przebieg infekcji.

Źródło:

https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2017/dec/11/stop-accusing-men-of-overreacting-man-flu-really-does-exist-claims-doctor

Opracowała Ewa Wysocka

1 komentarz
Agata

2017-12-24 05:16:12 Odpowiedz

Dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia…Każdy człowiek jest inny, każdy ma inne ciało fizyczne, i emocjonalne, i każdy odczuwa inaczej – bez względu na płeć i wiek…Najważniejsze – w zaburzeniu zdrowotnym – to zrozumienie siebie i innych do chorującego, i odpowiednie dostosowanie czynności do możliwości…To tylko się liczy. A ocena innych w tej kwestii jest najmniej ważna. Moje życie, moje dolegliwości, moje odczucia i możliwości, a wszystkim innym nic do tego! Jedyne co mogą, to tylko próbować zrozumieć :-).

Napisz komentarz