Inwazji plastiku ciąg dalszy – o życiodajnej wodzie, w chorobotwórczych butelkach.
  • Opublikowano:

    24 marca 2019

  • Komentarze:

    0

Wiosna wygląda nieśmiało zza rogu, a wraz z nią nadejdą (miejmy nadzieję!) cieplejsze dni. Szczególnie w trakcie upałów ważne jest, by mieć przy sobie wodę, ponieważ odwodnienie bywa bardzo niebezpieczne. Zanim jednak rozpocznie się sezon na wodę, warto rozważyć kupno szklanej lub stalowej butelki wielorazowego użytku. Dlaczego?

Butelkowana woda to nie tylko bezsensowne obciążanie portfela. To również bardzo niebezpieczne obciążenie dla środowiska i naszego zdrowia. Innymi słowy, przepłacamy za to, by móc raczyć się szkodliwymi związkami chemicznymi.

Fakty

Jak wykazało niedawne badanie przeprowadzone przez niemieckich naukowców, jedna butelka wody zawierała niemal 25 000 chemikaliów (!!!). W przeprowadzonych na szeroką skalę badaniach, aż 93% zbadanych próbek wody butelkowanej było zanieczyszczone mikroplastikiem. Badanie wykazało, że na 1 litr wody przypadało średnio 10 całkowitych cząstek plastiku i jego włókien – a więc dwa razy więcej, niż w wodzie z kranu. Powszechne jest też to, że niektóre wody najpopularniejszych marek są skażone. Badania wykazują, że przynajmniej część zanieczyszczeń pochodzi z opakowań wody, np. z zakrętek, jako że w ponad połowie próbek znaleziono kawałki polipropylenu.

Skażenie produktami jednorazowego użytku, które powstają z tworzyw sztucznych to ogromny problem, który już dawno wymknął się spod kontroli. Wszędobylski plastik jest poważnym zagrożeniem, a ostateczny termin na to, by podjąć odpowiedzialne działania, przypadł na wczoraj.

  • Mniej niż 30% plastikowych butelek na wodę poddaje się recyklingowi.
  • W butelkowanej wodzie pełno jest chemikaliów, które powodują zaburzenia hormonalne.
  • W większości wód obecne są antyestrogeny i antyandrogeny.
  • Estrogenność wody w plastikowej butelce jest trzy razy wyższa, niż tej w szklanej.
  • Zanieczyszczenia w wodzie butelkowanej powiązane zostały m.in. ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka. Jedno z badań wykazało, że 11 z 18 próbek wody, miało estrogenowy wpływ na ludzką linię komórek nowotworowych.
  • W samych Stanach Zjednoczonych każdego tygodnia kupowanych jest pół miliarda butelek plastikowych – więcej niż trzeba, by okrążyć kulę ziemską 5 razy.
  • Jak wykazały badania laboratoryjne przeprowadzone przez Environmental Working Group, popularne marki wody zawierają mieszankę 38 różnych zanieczyszczeń, w tym: bakterii, nawozów sztucznych, paracetamolu i chemikaliów przemysłowych. Niektóre z nich zawierają nawet wysokie stężenie rakotwórczych produktów ubocznych chlorowania.
  • Dr Gina Solomon, naukowiec z Natural Resources Defense Council (grupy prawników środowiskowych), powiedziała The New York Times, że nie ma powodu sądzić, że woda butelkowana jest bezpieczniejsza niż woda z kranu.
  • Według amerykańskich CDC picie wody butelkowanej wiąże się z ekspozycją na fluor, który może występować naturalnie w tworzywach z których powstają butelki, bądź być dodawany.
  • W testach próbek wód, znaleziono m.in.: naftę, styren, pleśń, drożdże, glony, a nawet świerszcze.

Należy jednak zaznaczyć, że dla niektórych ludzi woda butelkowana jest kluczem do przetrwania. Dotyczy to np. mieszkańców obszarów ze skażoną wodą.

Największe zagrożenia

Z jakimi konsekwencjami wiąże się picie wody w plastikowych butelkach?

  • Chemikalia

Zanieczyszczenia odnalezione w butelkowanej wodzie, powiązane zostały m..in. z zaburzeniami gospodarki hormonalnej oraz zwiększeniem ryzyka rozwoju nowotworu.

Większość butelek powstaje z politereftalanu etylenu (PET). Choć uważa się ten rodzaj tworzywa sztucznego za stosunkowo bezpieczny, dowody wykazują, że może on ługować trójtlenek antymonu – katalizator i środek zmniejszający palność w PET.

Im dłużej woda przechowywana jest w butelce PET, tym więcej uwalnianych jest do niej chemicznych substancji. Uważa się również, że wypłukiwanie tych związków przyśpiesza wysoka temperatura, dlatego zostawianie butelki z wodą w samochodzie może być niebezpieczne. Osoby stale narażone na kontakt z trójtlenkiem antymonu, mogą mieć problemy z drogami oddechowymi oraz skórą, miewać nieregularne miesiączki oraz być bardziej narażone na poronienie.

Jak wykazano w jednym badaniu, po 6 miesiącach przechowywania wody w temperaturze pokojowej, poziom antymonu wzrósł o 19-90%. Według International Agency for Research on Cancer, będącej częścią Światowej Organizacji Zdrowia, antymon jest substancją rakotwórczą.

W badaniu z 2009 roku dowiedziono, że powszechne jest zanieczyszczenie wody butelkowanej estrogenem. Jak twierdzą naukowcy, część substancji naśladujących działanie estrogenu, które zostały znalezione w wodzie, pochodzi z wypłukiwania związków znajdujących się w plastikowych opakowaniach.

W przywołanym wcześniej niemieckim badaniu, naukowcy znaleźli zatrważające ilości substancji chemicznych, w pojedynczej butelce wody. W badaniu tym skupili się na sposobie wzajemnego reagowania wody butelkowanej, z receptorami estrogenów i androgenów w organizmie. Odkryli, że większość poddanej testom wody spowodowała pewne zakłócenia hormonalne. Już niecałe 3 g chemikaliów hamowało aktywność estrogenową o 60% i androgenną o 90%. Takich zależności hormonalnych nie zaobserwowano wobec wody z kranu.

Jak zauważyli naukowcy, zgłoszona aktywność hormonalna przypomina działanie flutamidu, leku na raka prostaty.

  • Strata pieniędzy

Woda butelkowana jest ok. 2000 razy droższa, niż popularna „kranówka”. W zasadzie na tym zdaniu można by zakończyć ten akapit.

Jeśli nie mamy pewności, co do jakości wody z kranu, możemy przeprowadzić jej test. Założenie domowego filtru będzie wciąż tańszym rozwiązaniem, niż kupowanie butelkowanej wody.

Nie dajmy się chwytom marketingowym i hasłom typu „woda prosto z gór” czy „jedyna tak krystaliczna”. Taka reklama nie musi mieć żadnego związku z prawdą, dzięki braku regulacji w tym temacie. „Krystalicznie czysta”, nie oznacza „wolna od zanieczyszczeń”. Jeśli musimy już za coś przepłacać, zdecydujmy się na produkty, które nie niszczą naszego zdrowia i środowiska.

  • Morza i oceny śmieci

Plastikowe odpady jednorazowe użytku – w tym butelki – stanowią 70% morskich zanieczyszczeń. Według opracowania organizacji Seas at Risk, roczna konsumpcja butelek plastikowych na terenie Europy sięga 46 miliardów. Wiele z nich znajdziemy w wodach.

Niemalże każdy wyprodukowany kiedykolwiek produkt plastikowy, istnieje do dziś. W morzach i ocenach znajduje się ponad 5 bilionów (!!!) sztuk plastików. Według raportów Ellen MacArthur Foundation, do 2050 roku wagowo będzie w wodach będzie więcej plastiku, niż ryb.

  • Produkcja chorób

Produkcja butelek plastikowych nie pozostaje bez wpływu na nas. Tworzywa sztuczne są efektem przemysłu naftowego i gazowego, tak więc ich pozyskiwanie i wytwarzanie, a także utylizowanie ścieków, może powodować problemy zdrowotne.

Usuwanie odpadów często prowadzi do zanieczyszczenia środowiska, ostatecznie wpływając negatywnie na nasze zdrowie. Często miejskimi odpadami obarczone są obszary wiejskie.

Na całym świecie za główny wydatek energetyczny odpowiada produkowanie i transportowanie wody butelkowanej. Wpływa to na zwiększenie stężenia gazów cieplarnianych, powodując szkodliwe zmiany w systemach wodnych i atmosferycznych, zakłócając pogodę i mechanizmy hydrologiczne. Stwarza to zagrożenie dla naszego zdrowia i życia, mając bezpośredni wpływ na: jakość żywności i wody, fale upałów i susze, gwałtowne burze, wzrost odsetka chorób zakaźnych i poziomu wód w morzach. Zanieczyszczenia i zmiany atmosferyczne wywołane spalaniem paliw kopalnych, powiązane zostały ze zwiększonym odsetkiem występowania: astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, boreliozy, alergii (w związku z gwałtownym wzrostem liczby pyłków), a także nowotworów.

Raport sporządzony przez Pacific Institute zwraca uwagę na fakt, że do wyprodukowania 1 litra wody butelkowanej, potrzebne są 3 litry wody. Ogrom energii konieczny jest do tego, by: napełnić butelki wodą w fabryce, przetransportować ją drogą naziemną, morską lub powietrzną, schłodzić w lodówkach stojących w sklepach lub domach, a na końcu poddać recyklingowi (w najlepszym wypadku) lub zutylizować (czyli po prostu wywieźć na ogromne wysypiska) puste butelki.

Szacunki sugerują, że całkowita ilość energii potrzebnej do zużycia jednej wody butelkowanej, może być równa ilości koniecznej, do zapełnienie ¼ butelki plastikowej olejem.

Jak zatrzymać to szaleństwo?

Mamy realny wpływ nie tylko na jakość wypijanej przez nas wody, ale i nasze zdrowie oraz los planety na której mieszkamy.

  • Jeśli nie jesteśmy pewni jakości wody która płynie z naszego kranu, przeprowadźmy test. W razie konieczności załóżmy filtry.
  • W większości miejsc w Polsce woda z kranu jest bezpieczna do picia, podlega bowiem tym samym prawnym regulacjom dotyczącym jakości, co woda butelkowana. Nie jest jednak opakowana w niebezpieczny plastik.
  • Staramy się wybierać butelki wykonane ze szkła (jak w przypadku wody wodorowej) lub stali nierdzewnej, ponieważ te plastikowe zawierają BPA.
  • Plastikowe produkty „wolne od BPA” zawierają zwykle BPS, powodujące zaburzenia hormonalne.
  • Edukujmy środowisko które nas otacza: rodzinę, przyjaciół, miejsca w których pracujemy i spędzamy wolny czas, nie zapominajmy przy tym o sobie. Wspomogą nas w tym akcje takie jak ta, odbywająca się pod hasłem: Piję wodę z kranu.
  • Rozważmy wysokiej jakości butelki wielokrotnego użytku jako prezent dla tych, którzy potrzebują jeszcze chwili na przekonanie.
  • Nie wstydźmy się prosić o wodę z kranu w kawiarniach i restauracjach. Ta – stosowana w wielu miejscach na świecie i coraz większej ilości miejsc w Polsce – praktyka daje sygnał o tym, jakie są oczekiwania i świadomość społeczeństwa. To daje nam narzędzie wpływu na otaczającą nas rzeczywistość.
  • Picie wody z kranu, zarówno w domu, jak i kawiarniach, restauracjach, siłowni czy sali gimnastycznej itd., to nie skąpstwo ani fanaberia. To rozsądne działanie, które pozwoli zdrowo odetchnąć zarówno nam, jak i naszemu środowisku.

Źródła:

https://draxe.com/bottled-water-risks/

https://www.woda.edu.pl/artykuly/z_butelki_czy_z_kranu/

https://seas-at-risk.org/issues.html

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz