Czy hipnoterapia może pomóc w walce z chorobą autoimmunologiczną?
  • Opublikowano:

    3 lipca 2017

  • Komentarze:

    2

Niezwykle interesującym wydaje się fakt, że choroby autoimmunologiczne występują niemal wyłączenie w krajach rozwiniętych. Ludzie mieszkający w krajach słabo rozwiniętych, bez dostępu do bieżącej wody, żyjący bez udogodnień takich jak: pralka, system spłukiwania wody w toalecie czy porządna opieka zdrowotna – nie doświadczają zwykle takich chorób. To właściwie nie ma sensu. Chyba że przyjrzymy się różnicom w stylu życia.

Jaka jest więc różnica? W tętniącym życiem, nowoczesnym społeczeństwie, nie robimy za wiele by pozbyć się stresu. Dużo siedzimy, trochę pracujemy nad ciałem, mamy mało czasu na relaks i nie nauczyliśmy się zwracać uwagi na to, co mówi nam nasze ciało. Jeździmy zamiast chodzić, większość rzeczy kupujemy w jednym miejscu, zamiast przemieszczać się między sklepami. Nie mamy też czasu żeby po prostu usiąść i zrelaksować się z rodziną i przyjaciółmi. Z pewnością w krajach rozwiniętych jedzenie jest o wiele bardziej przetworzone. To naraża nas na kontakt z większą ilością chemikaliów i zanieczyszczeń.

Artykuł ten ma przybliżyć temat słuchania i pracy z ciałem oraz powiązania z umysłem.

Hipnoterapia

Hipnoterapia okazała się być bardzo skuteczna we wspieraniu walki z alergią. A choroby autoimmunologiczne na wiele sposób przypominają alergie. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że choroba autoimmunologiczna to „alergia od wewnątrz”.

Alergia obejmuje nieakceptowaną odpowiedź odpornościową, na coś znajdującego się poza naszym organizmem – jak jedzenie, jad pszczeli czy materiał. Choroba autoimmunologiczna obejmuje taką odpowiedź na coś, co znajduje się w ciele. W przypadku alergii, coś co znajduje się na zewnątrz powoduje nietypową reakcję układu odpornościowego. Kiedy mamy do czynienia z chorobą autoimmunologiczną, to co powoduje taką reakcję znajduje się w naszym ciele. W rezultacie nawołuje to nasz system odpornościowy do walki z naszym organizmem.

Obalmy kilka mitów na temat hipnozy. To nie jest kontrola umysłu. Nie polega na tym, że jedna osoba sprawia, że ta druga zachowuje się jak kurczak. Nie chodzi również o to, by sprawić że ktoś wyjawi wszystkie swoje sekrety wbrew swojej woli. Hipnoza to nie nakłanianie ludzi do robienia tego co chcemy, za pomocą pstryknięcia palcami. Przedstawienia na scenie z hipnozą w roli głównej są tylko tym – przedstawieniem. Jej efekty są zagrane przez ludzi.

Istnieje spora różnica pomiędzy hipnoterapią, a hipnozą. Wiele osób nazywa siebie hipnotykami choć – i nie chodzi o to, by lekceważyć ich pracę – nie są oni wyspecjalizowanymi psychoterapeutami. Hipnoterapia będąca zwykle celem samym w sobie, rzadko jest jedyną metodą radzenia sobie z lękiem, chorobami autoimmunologicznymi, fobiami czy zmianami nawyków. Dlatego zawsze lepiej skorzystać z pomocy wyszkolonego, licencjonowanego terapeuty.

Czym więc jest hipnoza?

Hipnoza to po prostu stan zwiększonej świadomości, czasem nazywanej transem, osiągniętej dzięki relaksacji z przewodnikiem. I to właściwie wszystko. Osoba hipnotyzowana ma zawsze pełną kontrolę, nigdy nie zostanie zmuszona do zrobienia lub powiedzenia czegoś, czego nie chce. Ma całkowitą wolność w kwestii stosowania się do sugestii terapeuty i może wyjść z transu kiedy tylko chce.

W tym stanie – transie – podświadomość odgrywa ważniejszą rolę, jeśli chodzi o leczenie. Niektórzy z nas zapewne zastanawiali się kiedyś, czy są w stanie wejść w stan transu. Oto mały test. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie – czy kiedykolwiek zdarzyło nam się wsiąść do samochodu i po drodze utonąć w myślach, docierając do domu „na autopilocie”? To właśnie był trans. Zwykle kończy się zdziwieniem „jak ja tu dotarłam/łem?”. Większości z nas zdarzyło się zostać tak bardzo wciągniętym przez książkę czy film, że dźwięk dzwonka do drzwi lub telefonu był dla nas niesłyszalny. To też trans. Tak więc każdy może wejść w stan transu. Nie istnieją specjalne umiejętności, ani specjalne cechy czy predyspozycje, jakie należy mieć.

Trans angażuje umysł w stanie nieświadomości. Poznawczy neurobiologowie przeprowadzili wiele badań, które wykazały że tylko 5% naszych działań poznawczych – takich jak emocje, działania, zachowanie i decyzje – są świadome. Pozostałe 95% generowane są w sposób automatyczny lub przez nieświadomy umysł. Zatrzymajmy się tu na chwilę. 95% naszego umysłu – z którego korzystamy bez żadnej przerwy – może znajdować się w stanie nieświadomości. Kiedy czytamy ten tekst, czy przypominamy sobie na bieżąco, w jakie słowo układa się każdy ciąg liter i co to słowo oznacza? Czy po prostu w jakiś sposób już to „wiemy”? Nieświadomy umysł pamięta znaczenie słów, pamięta jakie litery tworzą słowa i jaki sens tworzą ciągi tych słów.

Przyjmijmy, że umysł to góra lodowa. Co widzimy kiedy na nią patrzymy? Widzimy część, która znajduję się nad powierzchnią wody. Wiemy jednak, że bryła – główna część, która zapewnia jej siłę – znajduje się pod wodą. To co jest nad nią, jest tylko niewielkim procentem całości. Umysł działa podobnie. Ten świadomy to tylko mała część, którą widzimy nad powierzchnią. Nieświadomy zaś, to ogromna masa znajdująca się pod nią.

Nieświadomy umysł posiada całą świadomość, której nie ma umysł świadomy – jest jak magazyn naszego umysłu. Pozwala ciału działać i funkcjonować, pamięta wszystko czego kiedykolwiek doświadczyliśmy, jest źródłem i magazynem naszych emocji. To miejsce gdzie powstają wszystkie przekonania, przyzwyczajenia i zachowania, gdzie zapisuje się wszystko czego się nauczyliśmy i gdzie następują zmiany.

Skąd wiemy, że nieświadomy umysł zawsze działa? Czy świadomie mówimy oczom, by przebiegały od lewej do prawej kiedy czytamy? Czy robimy to za każdym razem? Czy mówimy źrenicom, żeby się powiększały kiedy tekst jest zbyt mały, albo powtarzamy sobie ciągle, że należy wdychać i wydychać powietrze?

Jeżeli działamy świadomie tylko w 5%, to większość naszych decyzji, działań, emocji i zachowań zależy od naszej nieświadomości. Nieświadomy umysł rozumie, że umysł i ciało muszą sobie radzić, muszą negocjować. Sprawia, że nasze serce bije, a nasz organizm trawi. Pozwala nam dotrzeć do domu bez uczenia się trasy za każdym razem, włączać urządzenia bez czytania instrukcji za każdym razem itd., itp. Sprawia, że czujemy żal lub złość kiedy ktoś nam bliski popatrzy na nas w ten określony sposób, albo rozdarci gdy czytamy bardzo smutny fragment w książce. On też sprawia, że czujemy się jakbyśmy mieli wybuchnąć, kiedy ktoś trzaska drzwiami.

Za pomocą relaksacji i transu, odsuwamy wierzchołek góry lodowej, dzięki czemu możemy uzyskać dostęp i komunikować się bezpośrednio z nieświadomym umysłem. Ten świadomy pozostaje obecny i czuwa, ale odpoczywa. Dzięki temu stan transu umożliwia osobie lepiej odpowiadać na sugestie terapeuty. Z tego powodu hipnoterapia jest szczególnie użyteczna w pomaganiu przy zmianie określonych zachowań – jak np. palenie. Pomaga również zmieniać postrzeganie i odczucia, co jest niezbędne do leczenia bólu.

Jak powiedział Deepak Chopra: „każda myśl i emocje, których doświadczasz, dotyka każdej komórki w ciele. Więc jak myślisz, co się dzieje z twoim organizmem, kiedy stale karmisz go negatywnymi myślami?” Prawdopodobnie doświadcza negatywnego stanu emocjonalnego, który może prowadzić do fizycznego bólu lub dyskomfortu. A wiemy, że jeden z głównych powodów występowania chorób autoimmunologicznych, związany jest z naszym emocjonalnym i mentalnym stanem.

A co kontroluje nasze myśli i emocje? My! Kontrolujemy każdą myśl która przychodzi nam do głowy. Nasze myśli kontrolują reakcje naszego ciała. A my kontrolujemy myśli. Czy można przeprogramować nasze przekonanie na temat naszego zdrowia? Na temat konkretnego stanu? Pamiętajmy, że zmieniając nasze myśli, zmieniamy zachowanie, a w konsekwencji reakcje naszego ciała i odpowiedź.

Milton Erikson, znany psychiatra amerykański i jeden z ojców hipnoterapii, powiedział kiedyś: „Podświadomy umysł jest jak magazyn zasobów, a większość ludzi wchodzi do magazynu z małą latarką, zamiast włączyć wszystkie światła”. Innymi słowy, możemy wybrać których zasobów z naszego nieświadomego umysłu chcemy używać w danym momencie. Dlaczego by więc nie używać tych, które wzmocnią nas najbardziej?

Wiele trudności przez które przechodzimy, wiele chorób, stanów, przymusów, zaburzeń nerwowych i chorób psychicznych, obejmuje pewne części nieświadomości. Czasami trudno jest zrozumieć, że ten sam obszar który tworzy problem, codziennie chroni nas przed uszkodzeniami i zagrożeniami. Jeśli używamy tylko świadomej części naszych umysłów – a więc 5% – tworzymy granice i ograniczenia.

Hipnoterapia jest niezwykle skuteczna w łagodzeniu bólu. Postrzeganie bólu składa się tak naprawdę z dwóch części. Pierwsza to uczucie, że coś nieprzyjemnego dzieje się w jakiejś części naszego ciała. Druga to reakcja na tę informację.

Ból jest istotny. Tak naprawdę nie chcemy się go całkiem pozbyć, ponieważ on daje nam znać, że w naszym ciele doszło do jakiegoś uszkodzenia. Pomaga nam chronić te część ciała i ostrzega nas, abyśmy trzymali się z daleka od rzeczy, które robią nam krzywdę. Tak więc ból jest nam potrzebny. Co jednak wtedy, gdy ból staje się przewlekły, kiedy towarzyszy nam bardzo długo? Zrealizował już część ostrzegawczą, prawdopodobnie oddaliliśmy się już od źródła bólu lub próbujemy leczyć uszkodzenie – nie potrzebujemy więc, by ostrzegał nas dalej. Może potrzebujemy niewielkiego dyskomfortu, by pamiętać że nie należy się forsować. Ale nie potrzebujemy już bólu. Tu właśnie wchodzi hipnoterapia.

Wróćmy do przykładu, w którym tak angażujemy się w oglądanie filmu, że nie słyszymy dzwonka. To jest stan transu. Czy kiedykolwiek zdarzyło się nam pójść do kina z bólem głowy i zostać tak wciągniętym przez fabułę, że zapomnieliśmy o bólu? Albo odwrotnie – czy myśleliśmy tak dużo o naszym bólu, że zdawało się jakby nasza głowa miała eksplodować? To bardzo dobry przykład na to, jak nasze myśli kontrolują reakcję naszego ciała.

Wykorzystując relaksację i skoncentrowane skupienie by zmienić sposób w jaki myślimy, a także zmienić nasze myślenie na temat tego co czujemy, możemy pomóc sobie w zwiększeniu kontroli nad bólem. Sprawić, że nasze ciało będzie czuło się bardziej komfortowo. Hipnoza to stan głębokiego odprężenia, który pomaga skupić się naszemu umysłowi i dopuścić do tego, by jego podświadoma część reagowała na sugestie. To nie oznacza, że my musimy odpowiadać. To się po prostu dzieje. Tak jak z bólem – to po prostu ma miejsce. W stanie rozluźnienia i skupienia uwagi hipnoterapeuta może przekazać informacje do naszej podświadomości – sugestie i narzędzia – które mogą być potrzebne, by złagodzić ból.

Podsumowując, nasze myśli mają duży wpływ na to, co czuje nasze ciało. Mogą regulować to, jak czuje się nasz organizm. My kontrolujemy nasze myśli. W konsekwencji więc, jesteśmy w stanie kontrolować nasze ciało. Czasami potrzebujemy w tym temacie pomocy. Zdarza się, że utkniemy w schemacie myślowym, który powoduje że nasze ciało jest niezdrowe, czuje się źle, cierpi z powodu dyskomfortu. Hipnoterapia może pomóc nam się odblokować, wyswobodzić. Sprawić, że zaczniemy używać innych części umysłu, by inaczej myśleć, by zmienić sposób w jaki reaguje nasze ciało, nasz organizm. Może pomóc nam czuć, działać i zachowywać się w bardziej pomocny i prozdrowotny sposób.

Źródło:

https://www.psychologytoday.com/blog/life-without-anxiety/201706/hypnotherapy-and-its-benefits-autoimmune-disease

Opracowała Ewa Wysocka

2 komentarze
Agata

2017-07-04 07:45:34 Odpowiedz

…,,nasze myśli mają duży wpływ na to, co czuje nasze ciało…,, ale i vice versa nasze ciało ma bardzo duży wpływ na jakość myśli. Według SMCH splot słoneczny, jelita to druga głowa i umysł. Bez dobrej jakości tej materii nie będzie też niedestruktywnych myśli…

Tomek

2017-07-09 08:55:36 Odpowiedz

Z wprowadzaniem w trans wiąże się zawsze zmniejszenie więzi pomiędzy ciałem i duchem. Ponadto otwieramy się na rzeczy o których wiemy i jesteśmy ich świadomi oraz na te drugie, o których nie mamy pojęcia(biorąc pod uwagę jak mało widzimy, słyszymy i czujemy to tak jakby rozmawiać z kretem o kosmosie).

Przyjmując cudze polecenia, wolę czy „sugestie” zawsze osłabiamy naszą własną wole! Lepiej brać się w garść samemu i pracować nad sobą. Może zanim polecisz do hiopnotyzera poczytaj o zagrożeniach i oczywiście zaletach. Poczytaj o długotrwałych aspektach stosowania hipnozy.

Jesteśmy istotami duchowymi z ciałem. Istnieje bardzo wiele innych istot których nie widzimy a są. Ich intencje wobec nas są niejednokrotnie straszne.
Z innej strony 🙂 Lew w Afryce często nie biega po całej sawannie za antylopami tylko podobnie jak krokodyl czeka u wodopoju.
Tam gdzie wiele dla nas dobrego czeka i lew 🙂 zalecam ostrożność.

Napisz komentarz