Dlaczego warto jeść suszone śliwki?
  • Opublikowano:

    30 grudnia 2017

  • Komentarze:

    0

Suszone śliwki na przestrzeni ostatnich dwóch dekad zyskały na popularności. 40% śliwek prosto ze słonecznej Kalifornii trafia do Europy, a sprzedaż ta wzrosła w ostatnich latach nawet o 37%. Jak donosi Fresh Plaza:

Trend odchodzi od tradycyjnych domowych wypieków i śniadań, w kierunku uznawania suszonych śliwek za zdrowe przekąski i uniwersalne składniki domowej kuchni. Kucharze na całym świecie zaczynają dostrzegać korzyści płynące ze stosowania śliwek w całej gamie przepisów.

Przez wieki medycyna stosowała owoce te na: gorączkę, wysokie ciśnienie krwi, żółtaczkę, cukrzycę, problemy z trawieniem czy zaparcia.

Dlaczego śliwki są dobre?

Podobnie jak rodzynki, suszone śliwki to małe i słodziutkie przekąski, które zawierają mnóstwo składników odżywczych. Błonnik, potas, żelazo oraz pochodzący z witaminy A retinol to jedne z najważniejszych składników odżywczych, podobnie jak witamina K i beta-karoteny.

Jednak ze zjadaniem naraz większej ilości suszonych śliwek nie należy przesadzać, choćby ze względu na zawartość fruktozy. W 5 sztukach znaleźć możemy ok. 5 g tego cukru. Suszone śliwki bogate są również w błonnik. Jak wiemy, odgrywa on kluczową rolę w trawieniu, a konkretniej w ułatwieniu przejściu pokarmu przez okrężnicę. Dzięki temu, ryzyko zachorowanie na raka okrężnicy jest mniejsze. Przeprowadzone dwa badania – Prostate, Lung, Colorectal, and Ovarian (PLCO) Screening Trial oraz European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC) ­– wykazały, że spożycie błonnika pokarmowego jest odwrotnie proporcjonalne do częstości występowania gruczolaków okrężnicy i raka.

Nowsze badania również potwierdzają te wnioski. Np. to przeprowadzone w 2015 roku przez naukowców z Texas A&M. Profesor AgriLife w dziale żywienia i nauk o żywności Nancy Turner wykazała, że suszone śliwki przynoszą korzyści dla okrężnicy, pomagając jej zachować właściwą mikroflorę.

Ok. 175 g suszonych śliwek (mniej więcej 1 filiżanka) dostarcza ok. 36% zalecanej dziennej dawki potasu. Pomaga to zrównoważyć procesy chemiczne i elektryczne w naszym ciele, obniżyć ryzyko udaru i chorób serca, a także ciśnienie krwi. Optymalizuje również kilka ważnych funkcji ciała.

W tej samej filiżance odnajdziemy 129% zalecanego dziennego spożycia (ZDS) witaminy K. Pomaga ona zapobiegać stanom zapalnym i osteoporozie, poprawia również wrażliwość na insulinę. Innymi ważnymi składnikami odżywczymi jakie znajdziemy w suszonych śliwkach są: witaminy z grupy B10, witamina A, wapń, magnez, cynk, miedź, mangan, selen oraz bor.

Zdrowy umiar

Suszone śliwki są bogatym źródłem prostych cukrów, w tym fruktozy. Pomimo tego – według badań – ich spożywanie nie prowadzi do gwałtownego wzrostu stężenia cukru we krwi. Prawdopodobnie dzieje się tak ze względu na wysoką zawartość błonnika i sorbitolu. Mimo wszystko (ze względu na obecność cukru właśnie) powinniśmy spożywać suszone śliwki z umiarem. Tylko wtedy będziemy w stanie skorzystać z ich korzystnych właściwości.

Jedna suszona śliwka średniej wielkości zawiera 1,2 g fruktozy. Jeśli jesteśmy odporni na insulinę lub lektynę (mamy nadwagę, cukrzycę, nadciśnienie lub wysoki poziom cholesterolu), ograniczenie spożywania owoców jest szczególnie wskazane. Zaleca się ograniczenie spożycia fruktozy do 15 g dziennie. Jeśli jesteśmy zdrowi, ilość tę możemy podnieść do 25 g dziennie.

Właściwie to po co te śliwki?

Już wiemy, że suszone śliwki zawierają wiele niezwykle korzystnych dla zdrowia składników odżywczych. To co sprawia że są tak cenne, to ich właściwości wspierające zapobieganie chorobom. Konkluzja w jednym z badań, opublikowanym na łamach Journal of Medicinal Plants Research, brzmi:

Suszone śliwki są farmakologicznie aktywnymi przeciwutleniaczami, mają właściwości przeciwnowotworowe, przeciwlękowe, łagodnie przeczyszczające i przeciwdziałające hiperlipidemii. Ich skuteczność w leczeniu zapobieganiu osteoporozie została udokumentowana w badaniach klinicznych.

Wywierają również pozytywny wpływ na parametry sercowo-naczyniowe, prawdopodobnie dzięki aktywności przeciwutelniaczy, wysokiej zawartości błonnika i potasu. Podsumowując – suszone śliwki mają szeroki zakres zastosowań żywieniowych i wspomagających leczenie, a ich codzienne spożywanie może być korzystne dla zapobiegania lub w przebiegu leczenia wielu dolegliwości.

Flawonoidowe polifenolowe przeciwutleniacze znajdujące się w śliwkach (jak luteina czy kryptoksantyna) pomagają usuwać z organizmu wolne rodniki. Pochodzą one z toksyn, które dostają się do organizmu poprzez skórę i powietrze którym oddychamy, barwniki spożywcze i inne niezdrowe składniki żywności. Wolne rodniki są również efektem ubocznym metabolizmu.

Antyoksydanty (polifenole) mogą zapobiegać mutacji komórek i redukować powstawanie komórek nowotworowych. Okazało się, że śliwki mają największy zakres polifenoli w porównaniu z innymi suszonymi owocami, takimi jak rodzynki, figi i daktyle.

Dr Bahram H. Arjmandi, dietetyk i badacz z Florida State University był jednym z pierwszych którzy zbadali receptory estrogenowe w jelitach, by wspomóc transport wapnia oraz rolę suszonej śliwki w ochronie kości, zarówno w osteoporozowym modelu zwierzęcym jak i kobiet po menopauzie.

NDTV`s Smart Cooky cytuje dr. Arjmandi:

W mojej karierze zbadałem wiele owoców, w tym: figi, daktyle, truskawki i rodzynki, jednak żadne z nich nie wykazywały nawet zbliżonych do suszonych śliwek właściwości, wpływu na gęstość kości. Wszystkie warzywa i owoce mają pozytywny wpływ na odżywianie, ale pod względem zdrowia kości ten konkretny jest wyjątkowy.

Co jeszcze dobrego?

Niesamowite związki w suszonych śliwkach przynoszą wiele korzyści, których zwykle nie łączymy z tymi owocami. Oto kilka z nich:

  • Uważa się, że suszone śliwki mają prozdrowotny wpływ na serce, głównie ze względu na zawartość potasu. Optymalizuje to pracę serca i reakcje nerwowe w całym ciele. Spożywanie potasu codziennie pomaga obniżyć ciśnienie krwi, ryzyko chorób serca, zawału oraz udaru mózgu.
  • Śliwki pomagają zwalczyć osteoporozę, częściowo ze względu na zawartość boru. Jak wyjaśniają specjaliści z Alive, strony poświęconej zdrowiu i odnowie biologicznej:

Wspomaga regulowanie metabolizmu minerałów i optymalizuje poziom estrogenów, co z kolei zwiększa wchłanianie wapnia. Dodatkowo bor pomaga przekształcić witaminę D w jej aktywną formę, co pomaga osteoblastom [komórkom budującym kości] wykorzystywać wapń do formowania szkieletu.

  • Jedzenie suszonych śliwek przynosi korzyści również naszym włosom i skórze, dzięki zawartości wielu witamin i minerałów. Niektóre z nich pomagają nawet spowolnić oznaki starzenia – np. pojawianie się zmarszczek. Duża ilość żelaza wspiera walkę z jego niedoborem, co może skutkować suchym, przebarwionymi, a nawet wypadającymi włosami.
  • Śliwki wspierają również wzrok, dzięki wysokiej zawartości witaminy A (a więc i retinolu). Niedobór tej witaminy jest główną przyczyną zwyrodnienia plamki żółtej, suchego oka, zaćmy i kurzej (nocnej) ślepoty.
  • Składników odżywczych w śliwkach jest bardzo wiele. Dietetyk Anshul Jaibharat zachęca do ich spożywania, zalecając jednak w kwestii tych owoców ostrożność:

Suszone śliwki są bogate w naturalny cukier, więc spożywanie ich w zbyt dużej ilości może nie być dobre dla osób uważających na swoją wagę. Należy pamiętać, że nadmiar czegokolwiek przechowywany jest w ciele jako tłuszcz. Suszone śliwki mają tak wysokie wartości odżywcze, że wystarczy jedna, by uzyskać mierzalny zastrzyk składników odżywczych.

Czy sok ze śliwek pomaga w przypadku zaparć?

Nie ma wątpliwości, że sok z suszonych śliwek jest dobrym środkiem przeczyszczającym. Badania wykazały, że jest on skuteczniejszy nawet niż babka płesznik w leczeniu zaparć. Sok z suszonych śliwek jest chwalony również za skrócenie „czasu przejścia” pokarmów przez nasz układ pokarmowy.

Jeśli zmagamy się z zaparciami zjedzenie śliwki może wystarczyć, by nadać sprawom bieg. Jeśli stan się utrzymuje, możemy spróbować wypić rano niewielką ilość soku, by pobudzić układ do działania. Pomóc może również kolejna dawka soku, 30-60 minut po posiłku.

Nie zaleca się jednam picia soku z suszonych śliwek regularnie i w dużych ilościach, przede wszystkim ze względu na zawartość cukru. Jeśli mamy problem z przewlekłymi zaparciami istnieje na to kilka skutecznych sposobów.

Śliwki ponadto:

  • pokrojone na mniejsze kawałki świetnie skomponują się w sałatce z orzechami czy kokosem,
  • są doskonałą przekąską w podróży, bez względu na to czy jedziemy samochodem czy spacerujemy,
  • dodane do koktajlu zapewnią nie tylko nieco naturalnej słodyczy, ale też dodatkowych przeciwutleniaczy i błonnika,
  • garść suszonych śliwek sprawdzi się jako dodatek do pikantnych potraw, doskonale dopełniając ich smak.

Źródło:

https://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2017/10/16/eating-prunes.aspx

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz