Dlaczego połykanie pasty do zębów – szczególnie przez dzieci – może być szkodliwe?
  • Opublikowano:

    6 maja 2019

  • Komentarze:

    0

Fluorek to jeden z 12 przemysłowych związków chemicznych, o których wiemy, że powodują neurotoksyczność rozwojową u ludzi. Niepokój budzą potencjalne powiązania tego związku z: nowotworami, uszkodzeniami kości, negatywnym wpływem na narządy ruchu, funkcje reprodukcyjne i rozwój, a także neurotoksyczność i działanie neurobehawioralne.

Dlatego właśnie stosowanie pasty do zębów z fluorem – szczególnie przez dzieci – budzi kontrowersje. Amerykańskie CDC i pediatrzy wydali ostrzeżenie mówiące o tym, że używanie pasty zawierającej zbyt dużo fluoru skutkuje spożywaniem pewnych jego ilości (przede wszystkim) przez małych pacjentów.

W jaki sposób fluor zagraża dzieciom?

Obserwacje i badania pokazują, że zagrożenia wobec dzieci wynikające ze spożycia fluoru, to m.in.: nowotwór kości (kostniakomięsak), spadek IQ, zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi/ADHD i wiele innych. Wiadomo również, że ekspozycja na nadmiar fluoru skutkuje fluorozą zębów, którą zidentyfikowano jako pierwszy objaw toksyczności fluoru. Choroba ta charakteryzuje się plamami na zębach, wywołanymi nadżerką szkliwa. Ten rodzaj fluorozy (może ona bowiem dotyczyć również kości i ścięgien) może mieć postać od łagodnej do ciężkiej, w której szkliwo ulega nieodwracalnemu uszkodzeniu. Zęby stają się trwale odbarwione i pojawiają się na nich plamy, wywołane nadżerką szkliwa.

Amerykańskie dane mówią o tym, że nawet 65% dzieci w wieku 12-15 lat ma objawy fluorozy o różnym stopniu zaawansowania. W skrajnych przypadkach toksyczność fluorków może okazać się śmiertelna. W 1974 roku 3-letni chłopiec mieszkający w Nowym Jorku zmarł, z powodu przedawkowania fluoru pochodzącego z żelu dentystycznego. Jak można było przeczytać w New York Times:

Według toksykologa z hrabstwa Nassau, doktora Jesse Bidanseta, William połknął 45 centymetrów sześciennych 2-procentowego roztworu fluorku cynawego, co było dawką trzy razy przekraczającą tę śmiertelną.

Trzeba pamiętać bowiem, że fluor znajduje się nie tylko w produktach do higieny jamy ustnej. Ilość z jaką przychodzi mierzyć się naszemu organizmowi, jest kumulacją fluorków pobranych z wszelkich źródeł.

Spójrzmy więc na dane, które są nam geograficznie nieco bliższe. W 2011 roku czescy naukowcy opublikowali wyniki badań nad bezpiecznym spożyciem fluorków, a którymi objęto przedszkolaki. Zbadano posiłki (w tym napoje) 36 dzieci, w wieku 4-5 lat i średniej masie ciała ok. 20 kg. Badanie to miało 2 tury, w 6-miesięcznych odstępach.

Kiedy przeanalizowano średnią ilość spożywanego fluoru okazało się, że było to 0,389 mg w I i 0,378 w II turze badania. Będzie to więc odpowiednio: 0,020 mg i 0,018 mg/kg masy ciała, w ciągu doby. Każde z dzieci myło zęby tą samą pastą, która zawierała 500 ppm fluorku.

Jak uważają badacze, spożycie fluoru z pasty do zębów oscylowało pomiędzy 0,554 mg a 1,594 mg na dobę – czyli 0,027-0,077 mg/kg masy ciała, w ciągu doby. Innymi słowy, dobowa bezpieczna dawka (wynosząca 0,03-0,07 mg) została przekroczona. Choć naukowcy stawiają ostrożne tezy, ostrzegają że ilość fluorku spożywana przez dzieci z pożywieniem i pastą do zębów, może być zbyt duża.

Fluor w produktach chemicznych

Przed drugą połową lat 40. XX wieku, fluor nie był powszechnie stosowanym w stomatologii związkiem. Po raz pierwszy – pomimo ostrzeżeń – użyty zostało w 1945 roku.

Fluoryzowane pasty do zębów pojawiły się w latach 60., a 20 lat później większość past dostępnych na rynkach krajach uprzemysłowionych zawierała fluorek. To samo zaczęło dotyczyć innych produktów do higieny jamy ustnej.

Znajdujący się w paście fluorek występuje zwykle pod postacią: fluorku sodu (NaF), monofluorofosforanu sodu (Na2FPO3), fluorku cynawego (fluorku cyny, SnF2) lub różnych amin. Te pasty których zwykle używamy, mają od 850 do 1500 ppm fluoru, stosowane zaś w gabinetach dentystycznych od 4000 do 20 000 ppm fluoru. Szczotkowanie zębów fluoryzowanym produktem, zwiększa stężenie fluoru w ślinie 100-1000 razy, a efekt ten utrzymuje się 1-2 godziny.

Obecnie produkty do higieny jamy ustnej zawierają informację o zawartości fluoru. Amerykańska FDA wymaga nawet specjalnego ostrzeżenia przed stosowaniem np. pasty do zębów z fluorem przez dzieci. Na opakowaniach powinien znaleźć się opis dotyczący formy i stężenia fluorku.

Kwestie oznakowania poruszono jednak w artykule z 2014 roku. Autorzy ustalili, że ponad 90% produktów które zostały poddane ocenie, zawierało ostrzeżenie FDA przed stosowaniem ich przez dzieci poniżej 2. roku życia – z tyłu tubki i małą czcionką. Podobnie wyglądały komunikaty zamieszczone na produktach, w wyniku wystosowanych przez American Dental Association (ADA) ostrzeżeń. Dodatkową informacją była rekomendowana ilość pasty („wielkości groszku”) oraz nadzór osoby dorosłej podczas mycia zębów przez dziecko.

Gdzie jeszcze znajdują się fluorki?

Fluor znajduje się również w większości: płynów do płukania jamy ustnej, nici dentystycznych, żelów i pianek.

Większość stomatologicznych materiałów służących do wypełniania ubytków – również u dzieci – zawiera fluor. Będą to np.: cementy szklano-jonomerowe, wszystkie cementy szklano-jonomerowe modyfikowane żywicą, wszystkie giomery, wszystkie kompozyty modyfikowane polikwasami (kompomery), niektóre rodzaje kompozytów i niektóre rodzaje amalgamatów rtęci dentystycznej. Fluor znajduje się też w materiałach stosowanych w ortodoncji. Stosunkowo nową metodą jest leczenie nadwrażliwości zębów, za pomocą srebrnego fluorku diaminy. Istnieją jednak obawy przed stosowaniem tej metody, dotyczące możliwości powstawania trwały zabarwień na zębach.

Świadomość, by ochronić dzieci

Niestety wiele odpowiednio skrojonych strategii marketingowych, może wprowadzać nas w błąd, jeśli chodzi o pojmowanie bezpieczeństwa stosowania produktów chemicznych przez dzieci.

Ponadto, wiele z nich promuje nieodpowiednie podejście do tych środków, które może spowodować połykanie np. past do zębów przez dzieci. Dotyczy to choćby sposobu przedstawiania tych produktów jak spożywczych i nadawania im lubianych smaków (np. coli, gumy owocowej, lodów, ciasteczek itd.) – to może być niebezpieczne.

Co pokazuje badanie zajmujące się strategiami marketingowymi, higienicznych produktów dla dzieci?

W przypadku każdej pasty wykorzystano choć jedną postać animowaną, lubianą przez dzieci. W przypadku 50% zastosowano przynajmniej 1 obraz produktu spożywczego, 92,3% było aromatyzowane i nadano im sztuczny smak, a 26,9% przedstawiało pełen „zawijas” pasty, która to ilość jest bezpośrednio sprzeczna z zaleceniami stomatologicznymi dotyczącymi małych dzieci.

Fluorki dodawane są do wielu produktów, znaleźć możemy je również w wodzie niektórych regionów Polski – choć nie obowiązuje jej fluoryzacja. Dlatego należy ograniczyć jego spożywanie, np. poprzez wybieranie pozbawionych fluoru past do zębów dla dzieci. Należy pamiętać, że dzieci do 6. roku życia mają problem z kontrolowaniem odruchu połykania, dlatego podawanie bezpiecznych produktów i nadzór podczas szczotkowania zębów są niezbędne dla ich bezpieczeństwa.

Wszystkie środki do higieny jamy ustnej zawierające fluor (np. pasta do zębów dla dorosłych, żele lub płyny do płukania ust) powinny być trzymane poza zasięgiem dzieci poniżej 6. roku życia.

Jeżeli podczas szczotkowania produkt zostanie przez dziecko przypadkowo połknięty, należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem.

Źródła:

https://www.collective-evolution.com/2019/03/29/warning-dont-swallow-the-toothpaste-even-though-it-tastes-like-candy/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3201925/

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz