Czy w płatkach śniadaniowych znajduje się środek rakotwórczy?
  • Opublikowano:

    2 września 2018

  • Komentarze:

    0

Testy laboratoryjne zlecone przez  Environmental Working Group (EWG) wykazały, że w płatkach zbożowych dla dzieci, owsianych batonikach i innych produktach sporządzanych na bazie owsa, znajdują się duże dawki glifosatu. Wcześniejsze obliczenia Environmental Protection Agency (EPA) sugerowały, że dzieci w wieku 1-2 lat mogą być najbardziej narażone na kontakt z tą potencjalnie rakotwórczą substancją (stosowaną między innymi w środkach chwastobójczych). Agencja ta ocenia ryzyko na 230 razy większe, niż wartości przedstawione przez laboratorium EWG.

Co dokładnie mówią badania?

EWG zwróciło się o pomoc do uznanego laboratorium, z szerokim doświadczeniem w testowaniu chemikaliów – Eurofins. Badanie polegało na pomiarze ilości glifosatu w popularnych produktach, które zawierają owies.

Ten związek chemiczny stosowany jest np. w produkcie o nazwie Roundup, który produkuje Monsanto (obecnie przejęty przez Bayer AG), międzynarodowy koncern specjalizujący się m.in. w chemii organicznej i będący obiektem wielu kontrowersji. Wcześniejsze badania sugerują, że glifosat powiązany jest z rozwojem chłoniaka nieziarniczego. Najnowsze testy wykryły go w 43 z 45 próbek produktów nieorganicznych. Wśród przebadanych produktów znalazły się m.in.: Cheerios, Lucky Charms, owsiane batony Nature Valley i opłatki owsiane Quaker Oats.

Dr Alexis Temkin, toksykolog z EWG i autorka raportu wyraziła obawy związane z tymi odkryciami. Rodzice nie powinni musieć martwić się, czy karmienie dzieci zdrowymi produktami owsianymi może w rzeczywistości narazić je na kontakt ze związkami chemicznymi, powiązanymi z rakiem. Rząd musi podjąć kroki w celu ochrony tej wrażliwej części naszej populacji. – powiedziała.

W ramach tego badania EWG ustanowiła bardziej rygorystyczny niż EPA punkt odniesienia, jeśli chodzi o dzienną dopuszczalna ekspozycję na glifosat w produktach spożywczych. Biorąc pod uwagę standardy EWG (160 ppb – części na miliard), limit ten przekroczyły następujące produkty – w przypadku tych z gwiazdką, wartość przekraczała 400 ppb:

  • Granola,
  • Back to Nature Classic Granola*,
  • Quaker Simply Granola Owies, miód, rodzynki i migdały *,
  • Nature Valley Granola Protein Oats ‚n Honey,
  • płatki owsiane błyskawiczne,
  • Giant Instant Oatmeal, Original Flavour *,
  • Quaker Dinosaur Eggs, Brown Sugar, błyskawiczne płatki owsiane *,
  • Umpqua Oats, Maple Pecan,
  • owsiane płatki śniadaniowe,
  • Cheerios opiekane z pełnego ziarna owsa,
  • Lucky Charms*,
  • Barbara’s Muligrain Spoonfuls, Original Cereal,
  • Kellogg’s Cracklin’ Oat Bran Oat Cereal,
  • batoniki owsiane,
  • Nature Valley Crunchy Granola Bars, Oats ‚n Honey,
  • Quaker Steel Cut Oats*,
  • Quaker Old Fashioned Oats,
  • Bob’s Red Mill Steel Cut Oats.

Dlaczego w ogóle glifosat znajduje się w jedzeniu?

Według amerykańskiego raportu geologicznego, w samych Stanach Zjednoczonych ok. 125 milionów kilogramów glifosatu rozpylanych jest każdego roku na uprawy. Nie ma dokładnych danych dotyczących Polski, wiadomo jednak że związek ten występuję w ponad 100 dostępnych na polskim ryku środków.

Glifosat jest układowym herbicydem, tak więc wchłaniany jest przez roślinę którą ma zwalczać, zakłócając jej procesy życiowe od środka. Dotyczy to jednak też tych części, które zjadają zwierzęta gospodarskie. Rozpylany jest m.in. na: pszenicę, owies, jęczmień i fasolę, tuż przed zbiorami. Ma to przyśpieszyć proces suszenia.

Jak dużo to za dużo?

Glifosat może wiązać się z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka. Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje tę zwalczającą chwasty substancję, jako prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi. Tak więc właściwie każda jego ilość w naszym pożywieniu, to za dużo. Dotyczy to szczególnie dzieci, które przechodzą najważniejsze dla swojego rozwoju etapy.

W jaki sposób wyglądało ustanawianie przez EWG granicy ekspozycji na glifosat, jeśli chodzi o dzieci? Korzystając z oceny ryzyka zachorowania na raka, opracowanej przez kalifornijskich naukowców, obliczono że poziom powyżej 160 ppb jest zbyt wysoki dla dzieci. Innymi słowy, dziecko nie powinno spożywać więcej, niż 0,01 miligrama glifosatu dziennie.

Zgodnie z rejestrem 65 rakotwórczych chemicznych substancji, przygotowanym przez California’s Proposition, brak znaczącego poziomu ryzyka dla glifosatu dla przeciętnego dorosłego człowieka ważącego ok. 70 kg, wynosi 1,1 miligrama na dobę. Ten poziom bezpieczeństwa jest ponad 60 razy niższy, niż ustalony przez EPA.

By obliczyć zalecenia dla dzieci, EWG wykorzystało wskaźnik zwiększonego ryzyka zachorowania na raka w Kalifornii, rzędu 1 na 1 milion (liczba ta stosowana jest przy wielu rakotwórczych zanieczyszczeniach wody pitnej). Dodano do tego 10-krotny margines bezpieczeństwa, zalecany przez ustawę dotyczącą ochrony dzieci i płodów, mających większą podatność na działanie czynników rakotwórczych. W ten sposób EWG osiągnęło limit bezpieczeństwa, wynoszący 0,01 miligrama glifosatu na dobę.

EWG ocenia zagrożenie glifosatem bardziej rygorystycznie, niż EPA. Choć jego ilość występująca w produktach owsianych nie wydaje się duża jeśli przeliczymy ją na jedną porcję, to pomnożenie jej przez ilości dni w ciągu całego życia, robi już inne wrażenie. Ekspozycja na ten środek i jej konsekwencje będą się bowiem z czasem kumulować.

Obawa związana z glifosatem dotyczy długotrwałego kontaktu. Jak usłyszymy od większości agencji zajmujących się zdrowiem, jedna porcja nie spowoduje szkodliwych skutków. – wyjaśnia dr Olga Naidenko, straszy doradca naukowy EWG, ds. zdrowia dzieci. Pomyślmy jednak o tym, że większość tych produktów spożywamy (i nasze dzieci) codziennie lub niemal codziennie. Wtedy właśnie glifosat staje się niebezpieczny dla naszego zdrowia.

Kontrowersje dotyczą też zaufania, jakim należy obdarzyć organy regulacyjne. Wewnętrzne emaile otrzymane od organizacji non-profit US Right to Know ujawniły, że FDA testowała żywność przez 2 lata i znalazła w niej słuszną ilość glifosatu. Wyniki te jednak nie zostały opublikowane. Według The Guardian jeden z chemików FDA napisał: Przyniosłem z domu krakersy pszenne, płatki zbożowe i mąkę kukurydzianą – we wszystkich jest całkiem dużo glifosatu.

Istotne jest, by firmy nie pozostawały bierne i wybierały owies uprawiany bez użycia herbicydów. To jest możliwe. – dodaje Naidenko.

Produkty organiczne vs nieorganiczne

Ustalenia EWG sugerują, że produkty organiczne zawierają znacznie mniej glifosatu, niż te nieorganiczne. Jeśli chodzi o próbki produktów tradycyjnych, 31 z 45 zawierało stężenie 160 ppb lub wyższe. W przypadku produktów organicznych, 5 z 16 miało niski – 10 do 30 ppb – poziom glifosatu. Spośród wszystkich przetestowanych produktów ekologicznych, żaden nie zawierał poziomu glisofatu w pobliżu górnej, ustalonej przez EWG, granicy.

Związek ten może dostać się do upraw ekologicznych poprzez „dryfowanie” z pobliskich pól. Produkty organiczne mogą zostać również zanieczyszczone, podczas przetwarzania w zakładach, które obsługują również uprawy konwencjonalne. Tak więc choć został wykryty w niektórych produktach organicznych, jego poziom był znacznie niższy (lub żaden), niż w tych tradycyjnych. Zatem wybieranie ekologicznych produktów, pomaga zmniejszyć ekspozycję na rakotwórcze chemikalia.

Źródło:

https://draxe.com/glyphosate-in-cereal/

Opracowała Ewa Wysocka

Brak komentarzy
Napisz komentarz