Czy firmy farmaceutyczne sabotują obniżanie kosztów leczenia raka?
  • Opublikowano:

    28 kwietnia 2018

  • Komentarze:

    1

Czy obniżenie kosztów leczenia przeciwnowotworowego jest możliwe? Tak uważa grupa lekarzy, która próbuje znaleźć sposób na podawanie mniejszych, lecz skutecznych, dawek leku. To w konsekwencji ma prowadzić do zmniejszenia ceny za terapię. Okazuje się, że medycy ci znaleźli głównego kandydata, w leku przeciw nowotworowi krwi o nazwie Imbruvica. Specyfik ten kosztuje zazwyczaj ok. 148 000 USD (ponad 500 tysięcy złotych) rocznie.

Nauka stojąca za Imbruvica sugerowała, że lek ten może działać również w niższych dawkach. Wczesne dowody kliniczne wskazywały na to, że pacjenci z przewlekłą białaczką limfocytową mają się dobrze przyjmując 1-2 tabletki dziennie, po zakończeniu początkowej rundy leczenia 3-ma tabletkami dziennie.

Naukowcy z konsorcjum Value in Cancer Care Consortium, skupiającego się na obniżeniu kosztów leczenia niektórymi z najdroższych leków, postanowili sprawdzić czy niższa dawka jest równie skuteczna (i być może zaoszczędzić tym samym pieniądze pacjentów).

Wtedy właśnie dowiedzieli się o nowej polityce cenowej Janssen oraz Pharmacyclics, firm sprzedających Imbruvica na zasadzie partnerstwa. Jak potwierdził ich rzecznik, w ciągu 3 następnych miesięcy firmy mają przestać produkować oryginalną 140-miligramową kapsułkę. Zamiast tego zaczną oferować tabletki o czterech dawkach, każda kosztować ma równo 400 USD. Ostatecznie więc będzie to trzykrotność ceny oryginalnej tabletki.

Tak więc gdy tylko rozpoczęto testy nad skutecznością niższych dawek, nowy system ustalania cen zadbał o to, by zmniejszenie dawki nie oszczędziło finansów pacjentów i nie uszczupliło dochodów koncernów. Pacjenci którzy czuli się dobrze przy niższych dawkach leku, zmuszeni byliby teraz płacić więcej. Ci którzy pozostaną przy dawce odpowiadającej 3 tabletkom, nie zauważą zmian ceny.

To nas wkurzyło – powiedział Mark J. Ratain, onkolog z University of Chicago Medicine, który napisał o problemie na łamach Cancer Letter, publikacji skierowanej do onkologów. Byliśmy na wczesnym etapie planowania [próby klinicznej] i organizowania jej. Myśleliśmy już o wielkości próby i finansowaniu, kiedy zwęszyliśmy co robi firma farmaceutyczna.

Badania i anegdotyczne doświadczenia lekarzy sugerują, że współfinansowanie może stanowić poważną przeszkodę dla osób które leczone są tymi środkami. Stacie Dusetzina, profesor nadzwyczajna badań nad nowotworami z Vanderbilt University Medical Center powiedziała, że jeśli pacjent będzie przyjmowałby jedną „starą” kapsułkę każdego dnia, koszty pokrywane z własnej kieszeni wynosiłyby niemal 5000 USD. Zgodnie z nowym trybem ustalania cen, obciążenie pacjenta opłatami – przy tej samej dawce – wzrosłoby w przybliżeniu dwukrotnie. Różnica w kosztach Medicare wyniosłaby około 100 000 USD. To nie odzwierciedla składek wypłacanych przez firmę farmaceutyczną, na rzecz Medicare.

To fascynujące i niepokojące – powiedziała Dusetzina. Wydaje się, że jest to program realizowany być może w celu zachowania części zysków, które stracą jeśli redukcje dawek zaczną naprawdę działać.

W oświadczeniu Janssen i Pharmacyclics czytamy, że firmy zaczęły opracowywać nowy schemat dawkowania pojedynczej tabletki w 2015 roku,  jako innowację, mającą dać pacjentom jedną wygodną pigułkę, schemat dawkowania raz dziennie i ulepszone opakowanie, z zamiarem poprawy przestrzegania tej jakże ważne terapii. Badanie nad niższymi dawkami nazwali z natury wysoce odkrywczymi, a także zauważyli, że pacjenci przyjmujący wyższe dawki leku zaoszczędzą pieniądze.

Jednak jak argumentuje Ratain i współpracownicy, nowy schemat może wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów. Osoby stosujące Imbuvica muszą często dostosowywać dawki indywidualnie, ponieważ lek ten może wchodzić w interakcje z innymi środkami. Lekarze próbują stosować również mniejsze dawki w sytuacjach, kiedy pacjent nie toleruje leku zbyt dobrze, cierpiąc z powodu działań niepożądanych, jak np. skrajny ból stawów.

Firmy w oświadczeniu podały, że program wymiany dawki z szybką wysyłką, pozwoli lekarzom wprowadzić te zmiany.

Stosując stary schemat, lekarze mogli natychmiast dostosować dawkę, zalecając pacjentowi przyjmowanie 1-2 tabletek dziennie, zamiast 3. Jeśli było to konieczne, pacjenci wracali do wyższych dawek. Zgodnie z nowymi zasadami, lekarze będą musieli zainicjować protokół zmiany dawki, który wymaga dokumentacji. Jak zauważyli onkolodzy, numer który otrzymali i pod który należało będzie dzwonić, czynny jest tylko od poniedziałku do piątku, w godzinach urzędowych.

Podzielam ich obawy – powiedziała Jeninifer Brown, dyrektor Center for Chronic Lymphocytic Leukemia na Dana-Farber Cancer Institute. Często zmieniamy dawkę tego leku, w szczególności w przypadku interakcji lekowych, i zwykle musimy to robić niemal natychmiastowo.

Odnotowano, że program umożliwia lekarzom wprowadzanie zmian w dawkowaniu, stosując się do etykiety zatwierdzonej przez Food and Drug Administration. Sandy Walsh, rzeczniczka FDA, powiedziała że agencja była świadoma tych obaw i przygląda się im.

Skomplikowane schematy mogą zniechęcić pacjentów do regularnego stosowania jednego leku. Jednak wygórowane ceny za leki również stanowią dla pacjentów barierę, dla przestrzegania zaleceń.

Dzielenie (rozszczepianie) tabletek odbywa się przez cały czas w krajach rozwijających się, gdzie te leki nie są tak przystępne – mówi Ratain.  

Brown powiedziała, że przystępność leków jest problemem dla jej pacjentów. Pomimo wysiłków mających na celu pomoc pacjentom we współfinansowaniu, niektórzy będą domagać się leku, który jest tańszy, ale może mniej skuteczny. Innych popcha to nawet to zaniechania leczenia. Ratain powiedział, że koledzy przepisujący lek nie zauważyli, by pacjenci skarżyli się na złożoność przyjmowania 3 tabletek każdego dnia. Skarżą się jednak na ich cenę.

Źródło:

https://www.washingtonpost.com/news/wonk/wp/2018/04/18/science-hinted-that-cancer-patients-could-take-less-of-a-148000-a-year-drug-the-company-tripled-the-price-of-a-pill/

Opracowała Ewa Wysocka

1 komentarz
Agata

2018-04-29 04:50:31 Odpowiedz

To chamstwo i bezczelność, której – zresztą – nie brakuje też w gabinetach naturoterapeutów. Żadnej lojalności i poszanowania pod każdym względem, a pacjentów traktuje się jak maszynkę do zarabiania pieniędzy. Ale najsmutniejsze jest to, że u innych jesteśmy wstanie zobaczyć – wszystko – pod lasem, a u siebie nie jesteśmy wstanie zobaczyć nic pod nosem.

Napisz komentarz