Borelioza – czym jest i jak z nią walczyć?
  • Opublikowano:

    10 czerwca 2017

  • Komentarze:

    1

Informacje na temat boreliozy napływają do nas ze wszystkich stron. Temat jej nosicieli – kleszczy – wraca każdego roku, wraz z nadejściem wiosny. Czy jednak wiemy tak naprawdę czym jest borelioza, jak i gdzie możemy się nią zarazić oraz jak sobie poradzić z tą chorobą?

W Polsce ok. 30% kleszczy jest nosicielami boreliozy. Odsetek zainfekowanych pajęczaków jest różny, w zależności od rejonu kraju. Najczęściej na boreliozę chorują mieszkańcy województw: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego oraz śląskiego. W miejscach tych, zakażenie kleszczy sięga nawet 60%.

Borelioza – pierwszy kontakt

Borelioza (krętkowica kleszczowa, choroba z Lymei) jest zakaźną chorobą wielonarządową. W Europie wywołują ją bakterie Borrelia garinii oraz Borrelia afzelii, w Ameryce Północnej Borrelia burgdoferi, w Azji zaś (zwłaszcza Japonii) odpowiedzialna za te schorzenie jest Borrelia japonica. Borelioza atakuje tkankę łączną, nerwową i mięśniową organizmu, wywołując stany, które mogą być poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Jej nosicielami są przede wszystkim kleszcze, ale poza tym też: komary, pchły, pluskwy, wszy, gzy i meszki – innymi słowy owady, które wysysają krew.

Diagnozowanie i objawy

Niebezpieczeństwo boreliozy, wynika m.in. z trudności w jej diagnozowaniu. Z powodu braku charakterystycznych objawów, bywa nierozpoznana miesiącami, a nawet latami!

Badania przeprowadzane w celu zdiagnozowania boreliozy, dzielimy na bezpośrednie i pośrednie (serologiczne). Nie ma jednak takiej metody diagnostycznej, która potwierdzałaby lub wykluczała chorobę, bez żadnych wątpliwości.

 Jedynym jej charakterystycznym objawem jest rumień wędrujący. Zwykle pojawia się na skórze w ciągu 1-3 tygodni po kontakcie z kleszczem, jednak zdarza się, że można go zaobserwować już w ciągu pierwszych 3 dni. Kształtem przypomina nieco tarczę strzelecką. Ślad po ukąszeniu znajduje się w środku, otacza go jasna, niezmieniona skóra, a od niej, na zewnątrz, rozrasta się promieniście czerwona obręcz. Średnica rumienia to zwykle przynajmniej 5 cm.

Tak wygląda to zazwyczaj. Niestety jednak, rumień może przybrać też inną, mniej charakterystyczną formę. Dotyczy to zarówno kształtu i zabarwienia, jak i średnicy. Ponadto może pojawić się w innym, niż ugryzione, miejscu na ciele. Niektórzy doświadczają nawet kilku zmian skórnych. Zdarza się, że towarzyszy temu powiększenie węzłów chłonnych (w okolicy rumienia), a także świąd.

Co więcej, u ok. 1/3 zarażonych osób, rumień wędrujący nie pojawia się w ogóle. Niestety, objawy tej choroby nie ułatwiają jej identyfikacji.

Po ok. 4 tygodniach rumień może zacząć zanikać. Dzieje się to w dosyć charakterystyczny sposób – od centrum do krawędzi. Zła wiadomość jest taka, że nie jest to objaw zanikania choroby, a jej transformacji. W tej fazie, leczenie staje się trudniejsze.

Inne, mogące wskazywać na zakażenie objawy, są niestety mało (lub wcale) typowe dla tej choroby. 90% chorych skarży się na przewlekłe zmęczenie, dla którego nie znajdują innych powodów. Niektórzy kilka dni lub tygodniu po ukąszeniu, doświadczają symptomów, przypominających te towarzyszące grypie: gorączka, bóle stawów i mięśni, osłabienie, ogólne złe samopoczucie.

Wraz z rozwojem choroby, dotykać będzie ona kilku układów, w tym samym czasie. Z tego powodu objawy dotyczyć będą szerszego spektrum. Możemy spodziewać się:

  • bolesnego zapalenia stawów,
  • bólu karku,
  • gardła,
  • kaszlu,
  • płytkiego oddechu,
  • skurczy,
  • bólów mięśni,
  • złej tolerancji alkoholu,
  • poważnych problemów kardiologicznych,
  • skoków ciśnienia,
  • marznięcia, zaburzenia gospodarki cieplnej organizmu,
  • bólów głowy,
  • stanów depresyjnych,
  • demencji,
  • wypadania włosów,
  • paraliżu twarzy,
  • zaburzenia widzenia i słuchu,
  • problemów z mówieniem,
  • zaburzeń pamięci krótkotrwałej,
  • zapalenia wątroby,
  • obniżonego libido,
  • bezsenności,
  • bezdechu nocnego,
  • bólów żołądka,
  • zaburzeń równowagi.

U zakażonych odnotowuje się często deficyt witaminy D we krwi. Zwykle kiedy występują cztery różne objawy, borelioza staję się prawdopodobną diagnozą.

W tzw. boreliozie wczesnej rozsianej, objawy występują napadowo. Pojawiają się rzadko i zwykle na krótko. Jest to też faza, w której są one stosunkowo łatwe do wyleczenia. Rozwój choroby, powoduje wzrost natężenia objawów. To faza tzw. boreliozy późnej, przewlekłej. Granica pomiędzy tymi fazami, jest bardzo trudna do ustalenia.

Z pewnością szczególną ostrożność, powinny zachować kobiety w ciąży. Krętki borelli bowiem przechodzą bez trudu przez łożysko i mogą zakazić płód, na każdym etapie ciąży. Przedostają się również do mleka karmiących.

Dostępne badania

Badania serologiczne polegają na wykrywaniu specyficznych przeciwciał, w klasach IgG oraz IgM, które zostały wytworzone przez organizm, w reakcji na infekcję. Najpopularniejszymi testami są: test ELISA i Western-Blot. Ten drugi uważany jest za bardziej wiarygodny, ponieważ jest bardziej czuły diagnostycznie.

Testy pośrednie u niektórych zakażonych pacjentów, w ogóle nie wykrywają boreliozy. U wyleczonych zaś, mogą pokazywać wyniki dodatnie. Tłumaczone jest to w następujący sposób. Czas rozwijania się przeciwciał IgG, to kilka tygodni od momentu ukąszenia. Badania przeprowadzone zbyt wcześnie, mogą dać więc nieprawdziwy wynik. Ponadto, nawet gdy krętki boreliozy zostały całkowicie wyeliminowane – dzięki antybiotykoterapii – przeciwciała IgG pozostają we krwi jeszcze przez wiele lat. Dlatego też, mimo wyleczenia, wyniki testów mogą być dodatnie. Trwające leczenie za pomocą antybiotyków, również może wpłynąć na wyniki badań.

Badania bezpośrednie ukierunkowane są na znalezienie źródła zakażenia, tropiąc DNA bakterii w płynach ustrojowych organizmy – zazwyczaj we krwi. Używane w tym celu testy, to zwykle PCR, real-time PCR (obecnie jeden z najmocniejszych diagnostycznie testów) oraz LLT. Jednak i te badania, choć bardziej skuteczne, nie gwarantują 100% rozpoznania. Krętki borelli z łatwością wnikają z krwiobiegu do innych tkanek, gdzie się ukrywają. Tym samym, stają się niewidoczne dla testów.

Tradycyjne leczenie

Leczenie tradycyjnymi metodami odbywa się zazwyczaj na dwa sposoby. Pierwszym jest tzw. metoda IDSA, opracowana przez Amerykańskie Towarzystwo Chorób Zakaźnych, polecana przez Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Stosowana przez większość polskich lekarzy.

Pacjent otrzymuje jeden antybiotyk wtedy, kiedy wystąpiły już objawy choroby. Obraz kliniczny choroby oraz indywidualne predyspozycje pacjenta, decydują o tym jaki będzie to antybiotyk oraz jak będzie podawany (doustnie lub dożylnie). Zwykle podawane są: doksycyklina, amoksycylina, cefuroksym, ceftriakson, cefotaksym.

Przyjmowanie lekarstwa trwa zazwyczaj 21-28 dni (choć czasami trwa to dłużej). Po tym czasie leczenie uważa się za zakończone. Skuteczność standardowej antybiotykoterapii, zależy od fazy w jakiej wykryto boreliozę. W przypadku tej zdiagnozowanej w pierwszym stadium (po pojawieniu się rumienia wędrującego), jest ona wyraźnie skuteczna. Niestety rozwój choroby redukuje prawdopodobieństwo zakończenia terapii sukcesem.

Nieustąpienie objawów pomimo leczenia może wskazywać na zespół poboreliozowy. Wg części lekarzy, to reakcja autoimmunologiczna organizmu. Spowodowana ma być jego osłabieniem. Odpowiedzią jest zwykle podawanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Inni lekarze z kolei – przede wszystkim zwolennicy drugiej metody leczenia boreliozy –  wątpią w istnienie zespołu poborelizowego. Uważają, że jest to po prostu niewyleczona choroba. Proponują w takiej sytuacji kontynuację antybiotykoterapii.

Drugą metodą leczenia, jest tzw. metoda ILADS. Opracowana przez Międzynarodowe Towarzystwo do Spraw Boreliozy i Chorób z Nią Powiązanych, budzi kontrowersje wśród lekarzy.

Leczenie rozpoczyna się już w momencie zaistnienia prawdopodobieństwa zakażenia. Pacjent przyjmuje antybiotyki, metodą doustną, przez 4 tygodnie.

Jeżeli jednak doszło już do rozwoju choroby, podaje się kilka różnych antybiotyków, w bardzo dużych dawkach. Również czas, przez jaki pacjent przyjmuje leki, jest dłuższy. Zazwyczaj również po wyleczeniu – w celu eliminacji ewentualnych pozostałości bakterii – zalecana jest kilkumiesięczna antybiotykoterapia. Ogółem kuracja taka może trwać nawet kilka lat.

Głównym zarzutem wobec tej metody jest to, że tak długie stosowanie antybiotyków, może być bardziej niebezpieczne niż sama borelioza.

Naturalne sposoby leczenia

W Polsce – podobnie jak w wielu innych krajach – istnieje stowarzyszenie chorych na boreliozę. Osoby które przeszły walkę z tą chorobą, chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i zdobytą wiedzę (www.borelioza.org). Z pewnością warto jest zainteresować się znajdującymi się tam informacjami.

Jednym z miejsc w których można dowiedzieć się, jak wygląda walka z boreliozą jest  http://www.barbra-belt.pl/borelioza-przezylam-przeczytaj-moze-tez-pomozesz-komus-przezyc. Blog ten opatrzony jest komentarzami osób go odwiedzających, które również dzielą się swoimi doświadczeniem. Z ich treści wynikają choćby takie wnioski:

  • borelioza możliwa jest do wykrycia na poziomie komórkowym,
  • dobre rezultaty można uzyskać dzięki ziołolecznictwu. Bardzo skuteczne jest ziele czystka. Napar z niego należy wypijać codziennie, przez miesiąc, w ilości 1 l. Kurację należy powtarzać co kilka miesięcy,
  •  niezwykle skuteczna jest też nalewka ze szczeci,
  • ponieważ krętki borelii giną w temperaturze 42 stopni Celsjusza, skutecznym sposobem na walkę z boreliozą, jest nagrzewanie organizmu (np. w saunie).

Sposoby na boreliozę Doktora Pokrywki

„Antybiotyki to błędna droga. Przyznaję rację autorowi wpisu na blogu Barbary Pasek, że jedynym sposobem na to żeby wyzdrowieć, jest doprowadzenie do tego żeby organizm sam zwalczył boreliozę.”

Sposoby Doktora Pokrywki na wzmocnienie organizmu walczącego z boreliozą:

  • odrobaczenie (ze wskazaniem na Decaris),
  • akupunktura – likwidacja blokad energetycznych,
  • normobaria – dotlenienie komórek, powstawanie zwiększonej ilości komórek macierzystych,
  • dożylne wlewy witaminy C i magnezu,
  • suplementacja doustna: magnezu, witaminy D3, witaminy K2, bajkaliny, mumio.

Co to jest neuroborelioza?

Neuroborelioza to choroba układu nerwowego, wywołana przez krętki Borrelia burgdorferi. Objawia się niespecyficznie, co utrudnia jej rozpoznanie. Wystąpienie objawów może mieć miejsce nawet do kilkunastu lat, po ukąszeniu przez kleszcza. Dotyka ona ok. 40% chorych na boreliozę. Często diagnozowana mylnie jako stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne, choroba Alzheimera lub choroba Parkinsona. Jej leczenie sprowadza się do antybiotykoterapii w warunkach szpitalnych.

Neuroborelioza może mieć formą wczesną lub przewlekłą. Najczęstszymi objawami są: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, porażenie nerwów czaszkowych (najczęściej nerwu twarzowego), zapalenie korzeni nerwowych oraz osłabienie siły mięśni. W najcięższej postaci dochodzi do zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego oraz towarzyszących im encefalopatii, zaburzeń świadomości i oddechu oraz niedowładu. W jej przebiegu mogą występować również: depresja, stany lękowe, wybuchy agresji, przewlekłe rozdrażnienie, trudności z koncentracją, a także psychoza.

Kilka słów o winowajcy

Kleszcze można spotkać w całym kraju. Dziś czyhają nawet w ogródkach i parkach miejskich. Szczególną ostrożność należy zachować oczywiście w lasach, na łąkach i obszarach wilgotnych. Żywicielami kleszczy jest ponad 300 gatunków ssaków, gadów i ptaków, m.in. jelenie, myszy, wiewiórki. Ich ofiarami padają bardzo często psy.

Aktywność kleszczy zależna jest od temperatury. Oznacza to niestety, że mogą one przebudzić się nawet w środku zimy – o ile przez kilka dni będzie wystarczająco ciepło. Choć jest ich wtedy znacznie mniej, wciąż są groźne i mogą nas zarazić boreliozą.

Kleszcz nie przebija się przez skórę od razu. Najpierw wędruje po ciele, by znaleźć jej najcieńszy fragment. Kiedy już go znajdzie, wsuwa w skórę hypostom. To największy element aparatu gębowego kleszcza, który przystosowany jest do ssania krwi. Następnie unieruchamia go, za pomocą specjalnego cementu, wytworzonego przy pomocy śliny. To dlatego tak trudno jest nam kleszcza usunąć. Wkłucie jest bezbolesne, ponieważ dysponuje on środkiem znieczulającym, wydzielanym podczas ukąszenia.

Przed kleszczami najlepiej chronić się odpowiednią odzieżą. Na głowie czapka, kapelusz lub kaptur. Na wierzchu kurtka, bluzka lub koszula z długim rękawem, zapięta wysoko pod szyją. Spodnie długie, wpuszczone w cholewki lub skarpetki naciągnięte na nogawki. Buty wysokie. Warto pamiętać, że na jasnych ubraniach łatwiej będzie nam zauważyć szukającego uciechy kleszcza.

Źródła:

http://verdum.pl/borelioza-leczenie-diagnozowanie/
http://www.barbra-belt.pl/borelioza-przezylam-przeczytaj-moze-tez-pomozesz-komus-przezyc/
http://borelioza-moja-prywatna-wojna.blogspot.com/
Kleszcze medycyny. Gazeta Współczesna Nr 128, 2010
Wolf  – Dieter Storl, Naturalne leczenie boreliozy, Wydawnictwo Purana, 2012

Opracowała Ewa Wysocka

1 komentarz
marek

2017-06-18 06:32:13 Odpowiedz

Jakie ziola stosowac przeciw boleriorzie które sa profilaktyczne

Napisz komentarz